Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Ekspert: W sektorze hipermarketowym Netto czekają największe wyzwania



dlahandlu.pl - 19 czerwca 2020 15:00


- Obecnie tzw. value for money jest bardzo ważne dla konsumentów, a czasy niepewności ekonomicznej, w jakich obecnie jesteśmy, jeszcze silniej wzmocnią tę wartość. Operatorzy sieciowi z kategorii "disocunt" chcą naturalnie skapitalizować pojawiające się możliwości w tym obszarze, dlatego inwestycja Netto nie jest zaskoczeniem i wpisuje się w trend.  Z drugiej strony obserwujemy, że dalej wzrasta popularność marek własnych, a struktura asortymentu sklepów dyskontowych w dużej mierze opiera się na umacnianiu marek własnych - mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Marta Machus-Burek, senior partner, dyrektor Działu Powierzchni Handlowych w Colliers International.

Konsolidacje, przejęcia na rynku sieci supermarketów i hipermarketów nie są nową strategią i już od dobrych paru lat wpisały się w obraz rzeczywistości tego sektora, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.  Ostatnie największe przejęcie na naszym rynki to zrealizowane w układzie sanacyjnym przejęcie Piotra i Pawła przez Spar.

- Polski rynek w sektorze handlu spożywczego dalej pozostaje rozdrobniony biorąc pod uwagę wszystkie formaty sklepów spożywczych także tych typu convenience czy tzw. po sąsiedzku. Duża presja na niskie marże, koszty, logistykę czy też konieczność inwestycji w digitalizację biznesu sprzyjają strategiom konsolidacji w sektorze handlu spożywczego, bez których niektóre marki nie poradziłby sobie z utrzymaniem pozycji konkurencyjnej. Konsolidacje są więc naturalnym procesem rozwoju w tym sektorze, który z drugiej strony najlepiej rozwija się obecnie w segmencie spożywczym typu discount i covenience.  Wcześniej czytaliśmy o zakupach poszczególnych lokalizacji Tesco przez Kauflanda - wskazuje Marta Machus-Burek.

- Obecnie tzw. value for money jest bardzo ważne dla konsumentów, a czasy niepewności ekonomicznej, w jakich obecnie jesteśmy, jeszcze silniej wzmocnią tę wartość. Operatorzy sieciowi z kategorii disocunt chcą naturalnie skapitalizować pojawiające się możliwości w tym obszarze, dlatego inwestycja Netto nie jest zaskoczeniem i wpisuje się w trend.  Z drugiej strony obserwujemy, że dalej wzrasta popularność marek własnych, a struktura asortymentu sklepów dyskontowych w dużej mierze opiera się na umacnianiu marek własnych. Netto działa na naszym rynku już długo, bo od 1995 roku więc rynek zna bardzo dobrze, jednak ich ekspansja skupiała się dotychczas w zachodniej części kraju. Obecnie mają ponad 380 sklepów, a dodając ponad 300 lokalizacji Tesco w całej Polsce, zdobywają pełne pokrycie kraju. Dotychczas dominującym formatem Netto były sklepy ok. 1200 mkw. Po przejęciu Tesco pojawia się pytanie, jak Netto podejdzie do strategii formatów handlowych.  Tesco posiada bowiem lokalizacje o bardzo zróżnicowanej powierzchni, w tym także hipermarkety o powierzchni  ponad 10 000 mkw.  W centrach handlowych w dużej mierze takie właśnie powierzchnie są wynajmowane przez Tesco. W Polsce Netto do tej pory nie realizowało tak dużych formatów, więc powierzchnie po Tesco będą przedmiotem zmniejszania w ramach renegocjacji z wynajmującymi, albo Netto wprowadzi nowy koncept w ramach sieci - mówi ekspertka.

Jak zauważa Marta Machus-Burek, w Danii, skąd wywodzi się firma, Netto w ramach grupy prowadzi sieć hipermarketów pod marką Bilka, ale na razie nic nie wiadomo oficjalnie o planach Netto, co do formatów.  - Zakładam, że firma oceni potencjał każdego centrum handlowego indywidualnie biorąc pod uwagę nie tylko ich pozycję konkurencyjną, ale i trendy zakupowe konsumentów, które mogą się zmieniać w efekcie obecnej sytuacji pandemii i na stałe zmodyfikować zachowania i wybory konsumenckie. Z ciekawością będziemy obserwować decyzje firmy, co do poszczególnych lokalizacji, szczególnie tych największych, ponieważ właśnie w sektorze hipermarketowym czekają ich największe wyzwania. Dla galerii handlowych, które do tej pory nie miały profilu economy, pojawienie się Netto może wpłynąć na rozszerzenie profilów klientów. Za wcześnie jeszcze na ocenę jaki to może mieć wpływ na kształtowanie pozycji konkurencyjnych samych centrów handlowych - podsumowuje dyrektor Działu Powierzchni Handlowych w Colliers International.