Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Pandemia przyspieszyła rewolucję na rynku pracy



dlahandlu.pl - 24 czerwca 2020 09:55


Rynek pracownika czy pracodawcy? Żadne z tych określeń nie odzwierciedla obecnej sytuacji na rynku. Coraz więcej pracowników oczekuje od firmy większej elastyczności i niezależności. Zamiast budować work- life balance, oczekują work-life integration. Współpraca ma określać stosunki między pracodawcą a pracownikiem. Rewolucji nie wprowadziła pandemia, a jedynie ją przyśpieszyła. Pokolenie Milenialsów i Generacji Z oczekuje zmiany starych schematów i podkreślają przy tym konieczność zmian.

Czas na rewolucję w zatrudnieniu

W ciągu ostatnich 10 lat nastąpiła globalna zmiana kulturowa, która polegała na zmianie nastawienia do pracy pracowników. Milenialsi i Generacja Z podkreślają znaczenie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.  Biorąc pod uwagę, że w 2020 r. dochodzi do sytuacji, w którym te pokolenia stanowić będą 59% globalnej siły roboczej, zrozumienie potrzeb i oczekiwań tej grupy powinno być na pierwszym miejscu wśród priorytetów każdego rekrutera i menedżera.

Badanie Aon przeprowadzone w marcu 2020 pokazało, że tylko 20% konsumentów w Wielkiej Brytanii i USA (spadek do 10% wśród generacji Z) jest zaniepokojonych wpływem COVID-19 na ich finanse osobiste. Zamiast tego wyrazili większą troskę o zdrowie i dobre samopoczucie swoich bliskich i grup wysokiego ryzyka. Współczesny pracownik chce być szczęśliwy w pracy i oczekuje od pracodawcy pozwolenia na elastyczność, aby móc realizować się w życiu prywatnym.  Ankieta przeprowadzona przez Deloitte wykazała, że Milenialsi wykazują niewielką lojalność wobec obecnych pracodawców, stawiając na pierwszym miejscu swoje osobiste wartości przed celami firmy. Jeśli pracodawca chce utrzymać pracownika, musi zmienić swoje dotychczasowe, tradycyjne podejście do pracy.

Gig economy

Gig Economy odnosi się do platform cyfrowych, które pozwalają freelancerom łączyć się z osobami lub firmami w celu świadczenia usług krótkoterminowych. Platformy do zatrudniania pracowników tymczasowych cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Dlaczego? Ponieważ rozwój technologii i globalizacja za szybko przekształcają poszczególne branże. Tymczasem ta grupa pracowników umożliwia firmom ze wszystkich sektorów wykorzystanie innowacyjnych, elastycznych i wyspecjalizowanych talentów dokładnie wtedy, gdy są im potrzebne. Firmy unikają przy tym długotrwałego i kosztownego wdrożenia. Badanie z 2019 r. przeprowadzone na zlecenie Kongresu Związków Zawodowych (TUC) szacuje, że co dziesiąta osoba dorosła w wieku produkcyjnym w Wielkiej Brytanii przynajmniej raz w tygodniu pracuje za pośrednictwem platform, przy czym większość korzysta z tego rodzaju pracy, aby uzupełniać inne formy dochodu.

Freelancer, pracownik tymczasowy, na godziny – to tylko kilka określeń tzw. gika. Ta ilość terminów to tylko kilka sposobów definiowania nietradycyjnego statusu pracy. Pracownicy na żądanie zawsze odgrywali ważną rolę w globalnej gospodarce - od pracowników au pair do pracowników sezonowych, nauczycieli i kierowników projektów - zawsze istniała potrzeba elastycznych rozwiązań w miejscu pracy, zależnie od potrzeb. Platformy pracy (gig economy) to umożliwiają. Mają pozwalać na interakcje online, dostarczając innowacyjnych rozwiązań, które łączą pracodawcę z pracownikiem.

Pracownicy, którzy chcą zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym wymagają większej elastyczności. Chcą sami kontrolować godziny pracy, aby dostosować je do swojego stylu życia – to umożliwia im platforma gig economy, gdzie sami wybierają zlecenia, wtedy, kiedy im to pasuje. Zgodnie z informacjami Gallupa, w Stanach Zjednoczonych. prawie ⅔ ludzi zaangażowanych w gig economy uważa, że wykonują preferowany przez siebie rodzaj pracy, a około 60% czuje się niezależnych, podczas gdy takiego zdanie jest tylko 34% osób zatrudnionych ‘tradycyjnie’.

Pandemia a poszukiwania pracy

W związku z pandemią, kto tylko mógł przeniósł się z biura do swojego domu, by zacząć okres kilkutygodniowego, a nawet kilkumiesięcznego trybu pracy zdalnej - granice między pracą a domem się zatarły. Wszyscy stanęli przed nowym wzywaniem, jak pogodzić ze sobą dwa życia w jednym miejscu. Pracownicy zrozumieli, że pracując zdalnie mogą pracę wykonywać elastycznie – wybierać dogodne dla siebie godziny na wykonanie powierzonych zadań. Dla wielu, odkrycie tej możliwości było kluczem do sukcesu i do przetrwania home office.

Do niedawna hasło „praca zdalna” w wielu firmach sprowadzało się do formuły trudno osiągalnej nagrody „tylko dla wtajemniczonych”. Ale firmy widzą właśnie, że ich pracownicy w domach też pracują efektywnie, więc wprowadzenie rotacyjnego trybu pracy wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Dodatkowo pracownicy zmienią swoje nastawienie do pracy. Jest bardzo prawdopodobne, że bezpośrednim skutkiem pandemii będzie potrzeba zapewnienia większej elastyczności w miejscu pracy.

Dane Mastercard potwierdzają szybki rozwój globalnej platformy gig economy, przewidując dwucyfrowy roczny wzrost w ciągu najbliższych pięciu lat. Mastercard wraz z Kaiser Associates ustalili, że w 2018 r. wielkość gig economy wynosiła ~ 204 mld USD rocznie - liczba, która podsumowuje całkowitą wartość transakcji klientów za usługi z gig platform. Z tych 204 mld dolarów około dwie trzecie zostało wypłacone milionom pracownikom, którzy pracowali przez platformę typu gig economy; inna część jest pobierana albo jako prowizja przez platformę cyfrową, albo dystrybuowana do stron trzecich w ekosystemie (np. partnerów restauracji w usługach dostarczania żywności). Oczekuje się, że do końca 2023 r., globalna wartość Gig Economy co najmniej się podwoi i wyniesie ~ 455 mld dolarów.