Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Instytut Spraw Obywatelskich chce znakowania mięsa ze względu na rodzaj uboju



portalspozywczy.pl - 15 października 2020 13:52


Instytut Spraw Obywatelskich rozpoczyna zbiórkę podpisów pod petycją obywatelską ws. wprowadzenia znaku „Bez uboju rytualnego”. Ma on ułatwić polskim konsumentom podejmowanie świadomych wyborów podczas zakupów. Petycja skierowana jest do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Grzegorza Pudy.

- Jako konsumenci mamy prawo wiedzieć, co jemy i w jaki sposób żywność została pozyskana. Teraz nie mamy takiej informacji i nieświadomie przykładamy rękę do dodatkowego cierpienia i strachu zwierząt - zauważa Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski z UW o tym, czy znak „Bez uboju rytualnego” spowodowałby zmniejszenie cierpienia zwierząt, zwiększenie świadomości konsumentów oraz zmianę postaw rolników i producentów.

- Jestem przekonany, że by spowodował, zwłaszcza w większych miastach. Warto w tym kontekście przypomnieć mało znany fakt. Żydzi biorą z uboju rytualnego tylko przednią część ciała krowy. Tylnej części nie biorą, bo nie mogą oczyścić mięsa z nerwu kulszowego. Tradycyjnie tylna część krowy szła do masowego obrotu i tak było niemalże od wieków. Na dodatek rabini odrzucają większość z ubitych rytualnie krów, bo wynajdują na nich skazy. Te skazy powstają często przy unieruchamianiu zwierzęcia podczas uboju rytualnego. To jest „diabelskie koło”: zwierzęta, które się wyrywają, zwłaszcza cielaki, mają te skazy, a jak rabin wykryje jakąś skazę, to już mięso nie jest koszerne. I Żydzi łaskawie akceptują tylko ok. 20% z tych zamęczonych rytualnie zwierząt, zaś 80% trafia do obrotu masowego. Ludzie nieświadomie kupują to mięso w sklepach, mimo że zdecydowana większość społeczeństwa potępia ubój rytualny. Prawo obecnie nie nakłada obowiązku informowania konsumentów o fakcie, że oferowane im mięso pochodzi od zwierząt ubitych rytualnie, a mogłoby - dodaje.

Więcej na portalspozywczy.pl