Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prawnik: Przedsiębiorcy poszkodowani przez restrykcje muszą walczyć w sądzie



dlahandlu.pl - 23 kwietnia 2021 09:34


W okresie pandemii COVID 19 przedsiębiorcy zmuszeni do dochodzenia roszczeń w sądzie, na niespotykaną dotąd skalę sięgają po szczególną regulację art. 3571 kodeksu cywilnego (k.c.), znaną jako rebus sic stantibus, czyli klauzuli nadzwyczajnej zmiany stosunków – mówi Justyna Dereszyńska, Radca prawny, Senior Associate w kancelarii Squire Patton Boggs. Jak tłumaczy, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie, a przedsiębiorcy muszą mocno się natrudzić, aby przekonać sąd o swojej złej sytuacji biznesowej.

Przypomnijmy, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę, sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron.

Jakie były trendy w orzecznictwie na przestrzeni minionego roku? - Orzecznictwo to z oczywistych względów ogranicza się do postanowień sądów pierwszej instancji wydawanych w postępowaniach w przedmiocie zabezpieczenia roszczeń formułowanych na gruncie wspomnianego przepisu. Roszczenia te dotyczyły ukształtowania sytuacji stron umów na podstawie art. 3571k.c., a wnioski o udzielenie zabezpieczenia formułowane były przede wszystkim w stanach faktycznych opartych na umowach najmu powierzchni handlowych i usługowych w galeriach, które zostały dotknięte restrykcjami sanitarnymi począwszy od marca 2020 roku – mówi Justyna Dereszyńska.

Sądy przyjmowały w 2020 i bieżącym roku, że zjawisko epidemii (pandemii) jest typowym przykładem sytuacji, o której mowa w art. 3571 kodeksu cywilnego. To oczywiście nie wystarczy, bowiem przepis art. 3571 k.c. powinien znaleźć zastosowanie dopiero wówczas, gdy nadzwyczajna zmiana stosunków skutkuje nadmiernymi trudnościami w wykonaniu zobowiązania lub grozi jednej ze stron rażącą stratą. Konsekwencje pandemii COVID-19 wprawdzie nie mieszczą się w granicach zwykłego ryzyka kontraktowego, jednak ich aprioryczne uznanie za nadzwyczajną zmianę stosunków nie jest możliwe. Każdy stan faktyczny musi być oceniony indywidualnie, a różne składy orzekające mogą różnie podchodzić do zbliżonych trudności ekonomicznych, dotykających nawet przedsiębiorców z tej samej branży.

- Chociaż sama kwalifikacja pandemii jako okoliczności uzasadniającej sięgnięcie po instrument z art. 3571 k.c. nie budzi wątpliwości, to przedsiębiorca niewątpliwie musi włożyć niemały wysiłek w przekonanie sądu o swojej złej sytuacji biznesowej. Powołanie się na problemy występujące w danej gałęzi gospodarki czy przedstawienie ogólnorynkowych analiz może okazać się niewystarczające. Nawet przedsiębiorcy z branż najsilniej poszkodowanych restrykcjami nie mogą liczyć na automatyczne uwzględnienie wniosków. Przesłankę rażącej straty rozumieją przy tym składy orzekające różnie – czasem wystarczy wykazanie zmniejszenia przychodów w najmocniej dotkniętym pandemią sektorze biznesu, ale częściej wymagane jest zobrazowanie bardzo złej sytuacji całego przedsiębiorstwa. Skorzystanie z mechanizmów wsparcia zaoferowanych przez ustawodawcę w specustawach to dodatkowe punkty w oczach sądu – mówi Justyna Dereszyńska.

Podobnie ma się sprawa z koniecznością uprawdopodobnienia interesu w udzieleniu zabezpieczenia (ryzyko nieosiągnięcia celu procesu), który w przypadku powództw o ukształtowanie może być szczególnie trudny do zaprezentowania w labilnej i nieprzewidywalnej sytuacji, w jakiej znalazła się cała gospodarka. Z pewnością widoczne jest oczekiwanie, aby sytuacja finansowa wnioskodawcy była przedstawiona możliwie najszerzej i z odniesieniem do przewidywanych na przyszłość prognoz jej rozwoju. Składy orzekające zwracają przy tym uwagę na możliwości rekompensowania ponoszonych strat w innych kanałach zbytu (np. Internet), te kwestie warto zatem również we wnioskach zaadresować.

Dużą wagę należy także przywiązywać do precyzyjnego określenia roszczenia, z którym zamierza się wystąpić w pozwie (wskazania, co sąd winien zrobić z umową, by ocalić ekonomiczny byt wnioskodawcy). W ramach samego sposobu zabezpieczenia do uzyskania jest czasowa obniżka czynszu, ale raczej nie ma sensu oczekiwać, że sąd zakaże drugiej stronie na przykład sankcyjnego rozwiązania umowy.

Statystyka wskazuje, że większość wniosków o zabezpieczenie jest oddalanych. Jednakże zastosowanie się do wytycznych, które można już odszyfrować z bieżącego orzecznictwa, zwiększa szanse na uzyskanie korzystnego orzeczenia. Ono zaś może przynieść sporą ulgę i zwiększyć komfort biznesowy na czas trwania procesu, w którym sąd rozstrzygnie o zasadności zastosowania art. 3571 k.c.