Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

1-sekudnowe opóźnienie ładowania strony to straty sprzedaży na poziomie 7 proc.

Dane serwisów analitycznych pokazują że blisko połowa internautów chce, żeby strona uruchamiała się poniżej dwóch sekund, a 40% użytkowników opuszcza witrynę, jeśli ta ładuje się dłużej niż trzy sekundy. Według serwisu Kissmetrics nawet jednosekundowe opóźnienie to straty w sprzedaży nawet na poziomie 7%.
Reklama

Ogromne pole do strat generują te portale, z których korzystanie jest nieintuicyjne, z nadmierną ilością kroków prowadzących do celu (np. finalizacji transakcji) czy wprowadzające graficzny zawrót głowy. 

Postrach wzbudzają kasy samoobsługowe, biletomaty czy inne narzędzia oparte na wcześniejszym programowaniu, które zamiast przyspieszać działanie i ułatwiać życie, to jeszcze bardziej je komplikują.

UX designerzy przy pomocy aplikacji testowych, czy nawet narzędzi rozszerzonej rzeczywistości, mogą śledzić ruchy myszki i oczu testerów. Widzą, jak długo użytkownik szuka danej funkcji i ile wysiłku potrzeba, żeby „przeklikać” do zamierzonego celu. W ten sposób profesjonaliści tworzą intuicyjne i przyjazne systemy, aplikacje, strony internetowe, a nawet interfejsy maszyn czy kokpity samochodów. 

–  Problem tkwi w tym, że organizacje, firmy, urzędy nadal dość często łapią się w pułapkę niezrozumienia, czym jest UX Design i jakie korzyści może przynieść firmie analizowanie tego, jak użytkownik korzysta z aplikacji czy stron internetowych. Wielu specjalistów widzi, że dostarczają wyniki, które są odkładane na półkę, ponieważ nie są zgodne z oczekiwaniami dyrektorów lub akcjonariuszy. Wydawało im się, że mają gotowy produkt, a UX designer pokazuje na wielu przykładach, że jest inaczej. Trzeba coś zmienić, zainwestować nie tylko czas, ale i dodatkowe środki – opisuje Radosław Pawlak, z Symetrii UX.

Firmy muszą zmienić repertuar

W wielu firmach można zaobserwować przedziwną sytuację. Najpierw zleca się zadania UX designerom, a następnie nie korzysta się z wniosków, które wysnuli na podstawie szczegółowych badań i analiz. Tym właśnie w branżowym slangu jest „Teatr UX”. Przejawia się on m.in. w deprecjonowaniu znaczenia profesjonalnych analiz, czy niewdrażaniu zmian opracowanych na ich podstawie. Innym przykładem mogą być badania, których celem jest wyłapanie błędów lub słabych punktów aplikacji czy strony internetowej, a biorą  w nich udział wyłącznie pracownicy firmy, a nie osoby postronne, niezwiązane emocjonalnie z przedmiotem audytu. Przyczyna stosowania tej niezgodnej z zasadami prowadzenia badań UX praktyki jest prozaiczna: oszczędność czasu i życzeniowo – pieniędzy. 

Jak podkreśla Pawlak, właściwie każdy może i powinien uczestniczyć w projektowaniu. Ale proces ten musi być prowadzony przez praktyków projektowania, którzy posiadają umiejętności w zakresie badań, myślenia systemowego, prototypowania, architektury informacji, pisania i komunikacji wizualnej. Są przeszkoleni, aby projektować doświadczenia, które faktycznie stawiają użytkowników na pierwszym miejscu, co zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że firma de facto bierze udział w „teatrze UX”. 

Na rynku brakuje ekspertów, ale jest na to sposób

Projektowanie UX to niejasna koncepcja i nie jest tak dobrze zdefiniowana jak księgowość czy prawo. Kiedy kadra menedżerska wpisuje w projekty termin „doświadczenie użytkownika”, nie zawsze wiąże się to z nadaniem odpowiednich uprawnień tym, którzy się ostatecznie zajmują analizą doświadczeń. Często nadal najważniejszy jest produkt, a nie sam użytkownik, a firmy bardziej bazują na swoim doświadczeniu i wyobrażeniu tego, kim jest ich odbiorca, niż na twardych danych. 

Jednym z wytłumaczeń tego stanu rzeczy są braki kadrowe. Specjalistów ciągle jest niewielu, a wakatów i ofert pracy na tyle dużo, że branża otwiera rekrutacje również dla osób, które nie mają doświadczenia. 

– Postawienie na profesjonalne projektowanie UX może skrócić czas potrzebny programistom na późniejszą przeróbkę lub „naprawienie” produktu nawet o 50%. W większe skupienie się na UX w początkowej fazie tworzenia oznacza też mniej inwestycji w późniejsze prace rozwojowe – komentuje Radosław Pawlak z Symetrii UX. 

Jeszcze dalej idą analitycy firmy McKinsey. Prześledzili praktyki projektowe 300 spółek notowanych na giełdzie w ciągu pięciu lat w wielu krajach i branżach. Analitycy prześledzili ponad sto tysięcy działań projektowych z zakresu UX design. Wnioski? Organizacje dojrzałe pod względem doświadczeń użytkowników mogły liczyć na przychody większe o ok. 10%.

Reklama

Inteligentny e-commerce

KATOWICE MCK
25-27 KWIETNIA 2022
WWW.EECPOLAND.EU

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum