Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Ceny za przesyłki rosną, szczególnie za dostawy do domu

Jeśli klient chce mało zapłacić za przesyłkę, musi ją sam odebrać. Czy to z Żabki, czy to z Biedronki, czy z jakiejś maszyny przechowującej paczki – czytamy w serwisie wyborcza.biz.
Reklama

Przez ostatnie kilka lat byliśmy jako konsumenci rozpieszczani niskimi cenami paczek. Dostarczano je w Polsce najtaniej albo niemal najtaniej w całej Unii. Na razie krajowy rynek e-commerce jest piątym w Unii, po Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech. Konkurencja jest ostra. Nikt z dużych graczy (DPD należy do poczty francuskiej La Poste, DHL do Deutsche Post, UPS to firma amerykańska) nie chce się z jednak z Polski wycofać.

Ceny idą w górę od końca ubiegłego roku i rosną nawet o 30 proc. O ile mała przesyłka jeszcze niedawno kosztowała 8,5 zł, tak teraz jest to np. 12 zł. Podwyżki chowane są jednak w cieniu, tak aby nie drażnić nimi odbiorcy. Dlaczego za dostarczenie paczki płacimy więcej? Niska cena w kraju wynika przede wszystkim z niskich kosztów pracy. W tej branży zarabia się słabo, a nawet bardzo słabo. Mediana na stanowisku kuriera to 3 tys. zł, brutto, godziny pracy są długie, a praca ciężka. Wszystkie firmy z tego sektora mają więc wakaty. Przed jeszcze większą rotacją personelu ratują się podwyżkami pensji. A ponieważ jednocześnie zdrożało paliwo, mamy proste wytłumaczenie, dlaczego za doręczanie paczek ze sklepów internetowych będziemy płacić coraz więcej.

Rynek dzielić się będzie (i już dzieli) na dwie części. Pierwsza to usługi doręczania przesyłek bezpośrednio. Szczególnie tu ceny będą rosnąć, za to dostawy będą szybsze. Już teraz są w Polsce usługi, gdzie towar zakupiony przed godziną 16 trafia do rąk odbiorcy jeszcze tego samego dnia. Tak, aby dostawa odbyła się w dniu zakupu. Klienci lubią zakupy internetowe, ale nie lubią czekać na zakupy internetowe, i są w stanie za komfort dopłacić. W ofercie są również coraz częściej dostawy wieczorne, czyli np. między 18 a 22. 

Branża logistyczna mocno liczy na drony, które dostarczałyby paczki ważące do 5 kilogramów na obszarze do 15 km. Jednym z większych wyzwań jest jednak to, jak zarządzać takim ruchem w powietrzu, aby było to bezpieczne i dla ludzi, i dla samolotów. Oraz to, że drony nie wszędzie wylądują ze swoim ładunkiem.

Klienci, chcąc płacić mniej za dostawę (choć i tak więcej niż do tej pory), będą musieli sami odebrać swoją paczkę. Czy to idąc do pobliskiego sklepu, na pocztę, czy do paczkomatu bądź podobnego urządzenia. Ponieważ takie dostawy są tańsze, ich popularność rośnie.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum