Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Dyskonty online: uzupełnienie dla sieci FMCG, warunek rozwoju dla non-food

Ostatni rok, na skutek pandemii, przyniósł prawdziwy boom na zakupy w sieci. Czy jednak wszyscy powinni stawiać na sprzedaż internetową? Niekoniecznie. Przyjrzeliśmy się, jak do tego segmentu podchodzą dyskonty w segmencie spożywczym oraz non food.
Reklama

Z analizy przeprowadzonej przez PwC wynika, że w 2026 r. wartość brutto polskiego rynku handlu e-commerce wyniesie około 162 mld zł. Oznacza to średnioroczny wzrost o 12%. Najszybciej będzie rosła sprzedaż produktów spożywczych oraz z kategorii zdrowie i uroda. Już w 2020 r. kanał online miał 14% udziału w wartości sprzedaży detalicznej w Polsce, na co wpływ miała m.in. pandemia i przyspieszony rozwój platform e-commerce. Przeprowadzone na potrzeby analizy PwC badanie konsumentów pokazuje, że ponad 74% Polaków po zakończeniu pandemii utrzyma poziom zakupów internetowych, a 10% zamierza je nawet zwiększyć.

E-grocery a dyskonty spożywcze

Wpisując się w ten trend sieci handlowe rozwijają usługi związane z zakupami online, w tym np. click&collect, czy zakupy z dostawą do domu. Wśród nich jest Biedronka.

Sklep internetowy Biedronki  działa już we wszystkich stolicach polskich regionów i największych polskich metropoliach. Ogółem zamówienia możemy składać w 31 miastach. Klienci Biedronki mają dostęp online do ponad 2000 produktów. Dostawy są kompletowane przez doświadczonych pracowników sieci i realizowane przez kurierów Glovo.

Własny e-sklep posiada Lidl, jednak nie oferuje w nim produktów spożywczych. Z kolei sieć Netto, która wkrótce, dzięki przejęciu 301 sklepów Tesco, urośnie skokowo, nie zamierza uruchamiać sprzedaży przez internet.

Wojciech Chromik, menedżer Grant Thornton zwraca uwagę na to, że e-grocery jest ciekawym pomysłem, zwłaszcza na czas pandemii, jednak może wymagać współpracy z partnerem zewnętrznym. Jeśli zaś firma dostarczająca zakupy używa np. kurierów rowerowych, to istnieją ograniczenia co do ciężaru koszyka.

- Nie we wszystkich lokalizacjach usługa jest możliwa do zrealizowania. Na razie obostrzenia z powodu pandemii wciąż istnieją. Trudno powiedzieć, jak sytuacja rozwinie się kiedy wróci normalność. Z drugiej strony duże sieci – takie jak Lidl czy Biedronka z pewnością dysponują zasobami, by rozwijać takie formaty nawet samodzielnie – mówi Wojciech Chromik.

Całość na portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum