Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

E-sprzedaż urządzeń grzewczych to dziś złoty biznes. Obroty rosną o 100 proc.

Obecnie na pompy ciepła trzeba czekać około pół roku, na klimatyzatory miesiąc. O wzmożonym zapotrzebowaniu na alternatywne formy ogrzewania, kryzysie energetycznym, rozmawiamy z Dariuszem Ożoga, prezesem spółki DAJAMI, która rozwija e-sprzedaż urządzeń grzewczych.
Reklama

Czy duże prawdopodobieństwa wystąpienia kryzysu energetycznego w sezonie zimowym wpływa na wzrost zainteresowania klientów zakupem klimatyzatorów i pomp ciepła?

- Zdecydowanie tak, obserwuję to w przypadku naszego sklepu Aero7.pl, w którym można kupić klimatyzator wraz z usługą montażu na terenie całej Polski w ramach jednego koszyka zakupowego. Ze względu na to, że działamy na styku rynku instalacyjnego i obszaru e-commerce, stawiamy na dużą widoczność w sieci. W wynikach wyszukiwania Google pozycjonujemy się na pierwszym miejscu pod hasłem „klimatyzacja”, co obecnie jest bardzo ważne zarówno z punktu widzenia sprzedaży, jak i dalszego rozwoju biznesu. Co ciekawe, na podstawie danych z Google Search Consol możemy zauważyć trzykrotny wzrost zainteresowania klimatyzacją z funkcją ogrzewania jako urządzenia stanowiącego alternatywne źródło ogrzewania mieszkań i domów.  

Widzimy to też w praktyce. W ostatnim czasie nasze obroty wzrosły o 100%. Przyczyną może być nowe zjawisko na rynku - zainteresowanie klientów klimatyzacją obejmuje już nie tylko chłodzenie domów latem, ale również możliwość ogrzewania zimą. Spodziewamy się więc, że sprzedaż w najbliższym okresie jesienno-zimowym może jeszcze wzrosnąć.

Zainteresowanie klimatyzatorami zwiększa się także w związku z niską dostępnością pomp ciepła na polskim rynku, na które – jako właściciel sklepu z pompami ciepła Home7.pl - obserwujemy rekordowy popyt. Obecnie w wielu firmach na zakupione pompy ciepła trzeba czekać nawet pół roku, ponieważ podaż nie nadąża za popytem. A ich ceny wciąż idą do góry. W przypadku klimatyzatorów taki problem nie istnieje – jesteśmy w stanie je zamontować w ciągu miesiąca od momentu zakupu. Warto w tym miejscu podkreślić, że klimatyzatory działają na podobnej zasadzie jak pompy ciepła typu powietrze-powietrze, dzięki czemu zachowują wysoką efektywność energetyczną, co przekłada się na zmniejszenie zużycia prądu.

Czy spodziewa się Pan, że na rynku ze względu na ogromny popyt może zabraknąć klimatyzatorów lub pomp ciepła?

- W przypadku pomp ciepła to zjawisko już występuje – od kilku miesięcy popyt jest tak duży, że urządzeń brakuje na rynku. Zwiększone zainteresowanie pompami ciepła jest zresztą widoczne w całej Europie. Bardzo dużo kupuje się ich obecnie w Niemczech i we Francji. Polska jest liderem, jeżeli chodzi o liczbę montowanych pomp ciepła, ale producenci azjatyccy nie nadążają za tak masowym wykupem pomp z rynku. Dużym problemem jest dla nich produkcja sprężarek do pomp ciepła. Wprawdzie istnieją też producenci polscy, ale oni również ściągają komponenty z Chin.

Można oczywiście zapłacić zaliczkę na poczet przyszłego montażu i nastawić się na długi czas oczekiwania, ale na ten moment to nie pieniądze, tylko możliwości produkcyjne dyktują warunki. Na szczęście na razie nie ma problemu z dostępnością klimatyzatorów. Ta sytuacja może jednak ulec zmianie, jeśli ludzie zaczną masowo wybierać klimatyzatory jako alternatywę dla innych form ogrzewania.

Rynek pomp ciepła rósł w ubiegłych latach 50-100% rdr.  i obecnie jego wartość przekracza 3 mld euro. W ubiegłym roku zostało zamontowanych 80 tys.  pomp ciepła. Rok wcześniej 45 tys. Widzimy więc dwukrotny wzrost. Taki układ z montażem kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych i pozwala ogrzewać pomieszczenia oraz wodę. Klimatyzacja spełnia tylko pierwszą funkcję, ale jest za to znacznie tańsza.

W jaki sposób zmieniła się cena pomp ciepła i klimatyzatorów w przeciągu ostatnich miesięcy, kiedy został ogłoszony kryzys energetyczny?

- W tym roku były 3 podwyżki kilkuprocentowe - zarówno samych komponentów, jak i montażu – łącznie wyniosły one kilkanaście procent. Ostatnie miesiące nie przyniosły większych podwyżek. Producenci raczej starają się nie wykorzystywać popytu i deficytu na rynku energetycznym. Prawdą jest jednak, że gdy podpisujemy umowę na instalację pompy ciepła, możemy trafić na zapis, że cena urządzenia w dniu montażu może być wyższa i instalator ma prawo ją zmienić. Spowodowane jest to półrocznym okresem oczekiwania i dynamiką zmian na rynku. Wiadomo, że firma montująca nie może być stratna w momencie, gdy producent podniesie cenę np. o 20%.

Jak duży zespół ludzi odpowiada za sprzedaż w Pana sklepie?

- Mamy 30-osobowy zespół. Nasz dział marketingu liczy kilka osób, część usług zlecamy też na zewnątrz. Zatrudniamy kilkunastu konsultantów i handlowców. Staramy się ich wspierać, automatyzując proces ofertowania – dzięki temu możemy obsługiwać większą liczbę klientów w krótszym czasie. 

Czy planujecie ekspansję międzynarodową?

- Jesteśmy już obecni na rynkach zagranicznych. Obecnie prowadzimy sklepy online z oczyszczaczami powietrza w Niemczech i Czechach. Planujemy też ekspansję na rynek niemiecki z ofertą obejmującą klimatyzację, ale zanim to nastąpi, chcemy stworzyć odpowiednie narzędzia i wdrożyć je w Polsce.

Czy Pana firma obsługuje klientów B2B?

- Tak, ale wyłącznie z sektora MŚP (mali, średni przedsiębiorcy) – najczęściej realizujemy dla nich montaże o wartości nieprzekraczającej 100 tys. złotych. Największą uwagę skupiamy jednak na klientach indywidualnych.



 

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum