Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prezes eobuwie.pl: Chcemy, by Modivo za kilka lat miało kilkanaście proc. udziału w sprzedaży

W przyszłości tylko firmy otwarte na nowe technologie przyciągną konsumentów i będą w stanie w dłuższej perspektywie utrzymać swoją pozycję na rynku. Moim zdaniem nie będzie już możliwe konkurowanie tylko utrzymaniem dotychczasowych usług – mówi w wywiadzie z dlahandlu.pl prezes eobuwie.pl Marcin Grzymkowski. Zdradza też plany dotyczące formatu Modivo.
Reklama

Ile sklepów stacjonarnych eobuwie.pl działa obecnie i jakie plany ma Spółka, jeśli chodzi o dalszą ekspansję – w Polsce i za granicą?

Obecnie mamy 25 sklepów stacjonarnych oraz kolejne dwa są na zaawansowanym etapie przygotowań do otwarcia. Wszystkie sklepy znajdują się w Polsce. W przyszłym roku planujemy otworzyć pierwszy sklep w Czechach. Jeśli chodzi o dalsze inwestycje, to zamierzamy na razie wstrzymać się z decyzjami, przyjrzeć się sytuacji. Zobaczyć, jak będą się zmieniać preferencje i zachowania konsumentów. Dopiero po obserwacji rynku będziemy podejmować dalsze decyzje.

Przypomnę tylko, że naszym core biznesem jest i będzie sprzedaż online, ponad 95 proc. przychodów pozyskujemy z tego kanału. Sklepy mają pełnić funkcję wizerunkową, uwiarygadniać nasz biznes, a jednocześnie są wyjściem naprzeciw oczekiwań konsumentów i dostarczają doświadczeń zakupowych. 

Czy wszystkie sklepy eobuwie.pl są rentowne?

Nie podajemy szczegółowych informacji na temat poszczególnych sklepów. Jest to duża inwestycja, kompletnie nowa forma proponowania zakupów i wymaga trochę czasu. Z naszego punktu widzenia jest to sposób na utrzymanie stałych klientów i na pozyskiwanie nowych, a także na przekonanie klientów do zakupów on-line. Dzięki temu możemy się uwiarygodnić, jako marka online, w świecie stacjonarnego retailu.

Jaka jest odwiedzalność sklepów eobuwie.pl, czy jest podobna do stacjonarnych sklepów CCC?

To zależy od lokalizacji, ale dużych rozbieżności nie ma. Obserwujemy rosnące zainteresowanie naszymi sklepami.

Jaka część przychodów CCC jest generowana przez e-commerce?

Eobuwie.pl jest motorem napędowym e-commerce grupy CCC. Łączne przychody eobuwie.pl w 2019 roku stanowiły około 25 proc. przychodów grupy CCC, natomiast w IIIQ 2020 roku udział eobuwia przekroczył już 30 proc. To m.in. efekt lockdownu.

Czy jest możliwość utrzymania tak wysokiego udziału w przychodach CCC w kolejnych kwartałach?

Raczej nie, patrzymy na udział w strukturze sprzedaży CCC, bo sprzedaż grupy jest mocno uzależniona od preferencji konsumentów i od tego, jaki sposób robienia zakupów wybierają. Patrzymy na potencjał wzrostu udziału eobuwie.pl w rynku. Jesteśmy zadowoleni z tego, że mimo stosunkowo trudnego czasu udało nam się wygenerować 50-proc. wzrost sprzedaży. 

Podczas pandemii przyrost sprzedaży w kanale online odpowiada wzrostowi za ostatnie 3 lata. Pojawiło się wielu nowych klientów w tym kanale i mamy nadzieję, że ci klienci pozostaną z nami na dłużej, kiedy pandemia się skończy.

Jakie zmiany w zachowaniach konsumentów zauważa eobuwie.pl?

Pandemia w dużej mierze zmieniła nasze zachowania zakupowe. Przede wszystkim, spadł traffic w galeriach handlowych. Obecnie mniejsza odwiedzalność jest częściowo rekompensowana przez większą konwersję i wyższy koszyk zakupowy, co oznacza, że większa liczba osób, które wchodzą do sklepu, jest zdecydowana na zakupy. Dla nas, jako marki online, w obecnym czasie jest to dodatkowa przewaga, pomaga nam w umacnianiu naszej pozycji na rynku. Uważamy, że pomimo wzrostu popularności kanału online, centra handlowe i zakupy stacjonarne nadal będą ważne z punktu widzenia klienta, natomiast ich funkcja się zmieni. Coraz więcej sklepów będzie pełnić funkcję punktu odbioru, czy showroomów, naszpikowanych technologią. Online i offline będzie się coraz bardziej przenikał.

Na pewno nie stanie się to bez pomocy odpowiednich narzędzi. Jakie technologie będą wprowadzone w eobuwie.pl?

Przede wszystkim, cały czas rozwijamy esize.me. Liczba punktów, gdzie robimy skany 3D stóp  znacząco wzrasta. Obecnie mamy ponad 300 punktów skanowania, a liczba skanów, które posiadamy w bazie, przekroczyła 1,3 mln. Zainteresowanie tą usługą jest bardzo duże. W czasie pandemii, kiedy konsumenci nie mieli dostępu do skanerów 3D, udało nam się wprowadzić możliwość skanowania stóp w 2D, za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Nasza aplikacja cieszyła się popularnością zwłaszcza przed powrotem do szkoły, bo rodzice mieli możliwość zeskanowania stóp dziecka i kupna odpowiedniego obuwia.

Ponadto, w obsłudze klientów wykorzystujemy Peppery - roboty humanoidalne, które odpowiadają na pytania, potrafią liczyć ludzi wchodzących do sklepu, zwracać uwagę, czy klienci noszą maseczki. Posiadamy także usługę „same day delivery” - w większych aglomeracjach jesteśmy w stanie zaoferować możliwość zamawiania online z dostawą w ciągu 3 godzin. Wykorzystujemy do tego własne samochody elektryczne oraz mamy sieć partnerów, którzy nas wspomagają.

Ogrom rozwiązań technologicznych wdrożyliśmy w naszym centrum logistycznym. Wykorzystujemy w nim roboty do zbierania produktów i do pakowania przesyłek, co bardzo usprawnia proces w sytuacji, kiedy w ciągu jednej godziny trzeba spakować około 10 tys. zamówień. Inne automaty przechowują produkty. Wszystkie te rozwiązania pozwalają nam zaoferować usługę na najwyższym poziomie, jeśli chodzi o dostawę.

Jak Pan uważa, w jakim terminie tego typu technologie staną się już czymś niezbędnym dla firmy, która chce budować swoją konkurencyjność?

Technologia cały czas ewoluuje. Z jednej strony trzeba być otwartym na potrzeby klientów, a z drugiej strony - na możliwości technologiczne, które ułatwiają proces zakupowy i skracają drogę dotarcia do klientów. Wydaje się, że tylko firmy otwarte na nowe technologie przyciągną konsumentów i będą w stanie w dłuższej perspektywie utrzymać swoją pozycję na rynku. Wiele firm albo tego nie dostrzega albo myśli, że będzie w stanie konkurować utrzymaniem dotychczasowych usług. Moim zdaniem, to raczej nie będzie już możliwe. Firmy, które nie dostosują się do rynku, w dłuższej perspektywie będą miały na pewno ogromny problem.

Covid19 sprawił, że wiele firm zmieniło swoją strategię. Wcześniej wiele sieci retailowych nie było zainteresowanych rozwojem w segmencie online, a pandemia pokazała słabość takich założeń.

Wydaje się, że najmłodsze pokolenie w przyszłości będzie zainteresowane tylko takimi sklepami, w których przenikają się kanały online i offline…

Te dwa kanały – online i offline - coraz bardziej będą się nakładać, będą powstawały sklepy hybrydowe. Do sklepów stacjonarnych będą coraz bardziej przenikały elementy obecne w kanale online, np. możliwość łatwego poszukiwania produktów, wykorzystywania aplikacji czy social media. Istotna będzie personalizacja. Firma będzie wchodzić w interakcje z klientem, aby poznać jego potrzeby i preferencje. W tym kierunku idą też oczekiwania klientów, w stosunku do firm i sklepów.

Jeśli chodzi o najmłodszych konsumentów, to mają oni inne zwyczaje zakupowe i inne preferencje produktowe. Młodzi dzisiaj nie oglądają telewizji, korzystają z social mediów i za ich pomocą się komunikują. Oznacza to, że do najmłodszego pokolenia potrzebna jest inna forma dotarcia.

Niedawno eobuwie.pl otworzyło pierwszy sklep stacjonarny z segmentu fashion, pod marką Modivo. Skąd wziął się pomysł na tę markę?

Głównym motywatorem do otwarcia Modivo było zainteresowanie naszych klientów i chęć podniesienia ich doświadczeń zakupowych. Wielu klientów, kupując buty, oczekiwało pełnych, gotowych zestawów, które można we własny sposób skompletować. Dzisiaj oferujemy klientom takie propozycje -  dziesiątek tysięcy zestawów, z możliwością rekomendacji na poziomie przymierzalni, jaki dodatek idealnie pasuje do produktu. W ciągu najbliższych kilku tygodni zamierzamy wdrożyć usługę dostawy do domu w ciągu trzech godzin, z salonu Modivo w Warszawie.

Modivo to jedyny projekt na świecie, gdzie w ten sposób można kupować odzież. Podobnie jak w przypadku eobuwie.pl oferta, którą udało nam się zgromadzić, jest przeogromna, udostępniamy dziesiątki tysięcy produktów. W tradycyjnym sklepie potrzebowalibyśmy powierzchni kilku tysięcy metrów, by ją zaprezentować. Tymczasem u nas można wszystko obejrzeć w komfortowych warunkach, bez konieczności chodzenia po sklepie. Po wybraniu modelu, w ciągu kilku minut jest on dostarczony do przymierzalni.

W salonach Modivo skupiliśmy się na kliencie premium. Udało nam się połączyć marki premium, sportowe i casualowe. To co dla nas istotne, to bardzo wysoka jakość sprzedawanych produktów oraz najnowsze trendy mody.

Jak kształtują się cenowo te produkty? Czy są na poziomie cen ze sklepów marek?

Przedział cenowy jest bardzo szeroki, ponieważ udało nam się zgromadzić zestawienie różnorodnych marek. Staramy się, by nasza oferta była konkurencyjna. W większości przypadków produkty, które oferujemy, mają ceny rekomendowane przez producentów albo niższe. Bardzo często wprowadzamy promocje. Naszą przewagą jest to, że w jednym miejscu klienci znajdują ofertę od blisko 200 marek modowych. 

Czy spółka zamierza współpracować z LPP i sprzedawać ich marki?

Nie mamy takich planów. Skupiliśmy się na sprzedaży w segmencie średnim i wyższym. 

Jakie są plany ekspansji Modivo?

Podobnie jak w przypadku sklepów eobuwie.pl, przyglądamy się temu projektowi, słuchamy opinii klientów i tego, jakie są ich oczekiwania. Będziemy także śledzić rozwój sytuacji pod kątem pandemii, odwiedzalności centrów handlowych oraz tendencji zakupowych i na podstawie tych obserwacji zdecydujemy, czy rozwijamy ten koncept, czy pozostawiamy tylko ten jeden salon w Warszawie.

Obecnie Modivo jako koncept on-line działa na 10 rynkach: w Polsce, Czechach, Słowacji, Rumunii, Węgrzech, Bułgarii, Grecji, Litwie, Niemczech, Włoszech i planujemy roll-out na kolejne rynki. 

A jakie plany wzrostu sprzedaży ma marka Modivo?

W II kwartale odnotowaliśmy skokową poprawę rentowności – powyżej założeń naszej strategii. Rośnie udział naszej sprzedaży na nowych rynkach. W III kwartale utrzymujemy dobrą dynamikę przychodów i solidną rentowność. Tym samym rośnie także znaczenie rozwijanego przez nas sklepu online z modą premium Modivo. Kontrybucja Modivo do sprzedaży eobuwie wynosiła na koniec III kwartału to około 10%. W naszej strategii Modivo w ciągu kilku lat powinno osiągnąć kilkanaście procent udziału w sprzedaży eobuwie.pl.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum