Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Rynek e-commerce jest nieskończony i otwarty na innowacyjne przedsięwzięcia

O rozwoju, przeszłości i przyszłości e-commerce rozmawiamy z Olgą Sikorą, freelancerką i e-commerce specialist. Jej zdaniem największym wyzwaniem jest więc optymalizacja procesów w celu minimalizacji kosztów, a także podążanie za zmieniającymi się trendami.
Reklama

W jaki sposób zmienił się rynek e-commerce w przeciągu ostatnich lat?

Kiedy 10 lat temu rozpoczynałam swoją pracę w e-commerce, sprzedaż online opierała się głównie na posiadaniu własnego sklepu internetowego i konta na Allegro. Do obsługi sprzedaży wystarczył informatyk i osoba zajmująca się realizacją zamówienia oraz serwisem posprzedażowym. Wielkość zatrudnienia była oczywiście adekwatna do zakresu sprzedaży. Wtedy w handlu internetowym konkurencja była niewielka, a co za tym idzie koszty promocji/reklamy nie obciążały mocno budżetu. Internet zaczynał rozkwitać w naszym kraju, popularność zdobywał Facebook i powoli swoje pozycje budowali influencerzy – YouTube/ własne blogi. Nadal jednak przeważały zakupy stacjonarne. Klienci przyzwyczajeni byli bowiem do możliwości przymierzenia, zobaczenia produktu przed zakupem.

Wiele osób nie wyobrażało sobie nabycia czegokolwiek przez internet. Wtedy, aby sprostać wymaganiom rynku, wystarczyło oferować szybką dostawę oraz bezproblemowy, najlepiej darmowy zwrot. Reklamy w Google, na platformie sprzedażowej, Facebooku i współpraca z influencerami – często barterowa – produkt za wpis/video – to były wszystkie koszty.

Obecnie, po tych 10 latach wiele się zmieniło — zaczynając od wzrostu konkurencji, a kończąc na rozwoju możliwości promocji swoich produktów i brandu. Mamy Facebook, YouTube, Instagram, TikTok i całą gamę influencerów, których usługi nie są obecnie dodatkowym zajęciem, a całoetatową pracą. Poziom sprzedaży online jest także wyższy, co wymusza posiadanie narzędzi integracyjnych jak Baselinker. Nikt nie wstawia faktury ręcznie, kluczem jest jak największa systematyzacja, zautomatyzowanie obsługi. Know-how prowadzenia biznesu online jest znacznie większy i bardziej złożony. Klienci są także bardziej biegli w obsłudze internetu, potrafią łatwo wyszukać konkurencyjny produkt, porównać parametry, a także cenę, zgooglować opinie o firmie.

W przeszłości handel online był nową, dopiero rozwijającą się gałęzią firmy, obecnie dla wielu przedsiębiorstw jest to główne źródło dochodu. Ponadto  firmy poszerzają sprzedaż o nowe kraje.

Co jest obecnie największym wyzwaniem na rynku e-commerce?

Istnieje wiele wyzwań, jakie niesie ze sobą funkcjonowanie na rynku e-commerce. Zaliczamy do nich rosnące koszty reklamy (konkurencja, koszt promocji przez influencera, rosnąca ilość kanałów promocji, na których należałoby zaistnieć), koszty wytworzenia produktów, rosnące wynagrodzenia pracowników i coraz większe oczekiwania konsumentów. Największym wyzwaniem jest więc optymalizacja procesów celem minimalizacji kosztów, a także podążanie za zmieniającymi się trendami.

Jak dużego zespołu potrzeba do zbudowania silnej marki w sieci?

Prowadzę działalność z zakresu obsługi platform sprzedażowych e-commerce (głównie Amazon) jako freelancer. Jestem więc jednym z elementów tej e-układanki. Bazując na moim doświadczeniu, mogę powiedzieć, że wielkość zespołu zależy od zakresu sprzedaży – czy jest to rynek polski, czy także rynki zagraniczne, czy nowe modele produktów są stale tworzone. Przy szerokim zakresie sprzedaży wielkość zespołu zaczyna się od 10 osób, są to: graficy, informatycy, specjaliści ds. contentu, reklamy, produkt managerowie. Często nie jest to zespół pracowników danej firmy, a raczej podwykonawców świadczących usługi w danym obszarze – tak, jak ja.

Jakie technologie wykorzystuje Pani do prowadzenia efektywnej sprzedaży w e-commerce?

Jedne z wielu narzędzi służących do prowadzenia efektywnej sprzedaży e-commerce to Google Analytics, wspomniany wcześniej Baselinker, Helium10, Sellerboard, LiveChat, Brand24 – dla firm budujących własną markę, Landingi, czy GetResponse. Nie ma jednak listy must-have, ponieważ co przewija się wielokrotnie w mojej wypowiedzi, wszystko uzależnione jest od zakresu prowadzonej sprzedaży, od gamy produktów, a także rynków zbytu.

Czy nowe firmy mają jeszcze szansę siły przebicia pośród tak wielu i tak dużych marek internetowych?

Zdecydowanie tak. Co prawda droga do zbudowania sukcesu w sprzedaży online jest obecnie bardziej wyboista niż kilka lat temu, jednak jest to możliwe. Rynek e-commerce jest nieskończony i otwarty na innowacyjne, a także kreatywne przedsiębiorstwa.

Co Pani zdaniem jest kluczowe w roli dyrektora e-commerce?

Elastyczność, otwartość na nowe rozwiązania, wytrwałość i chęć śledzenia dynamicznie zmieniających się trendów. Musi to być osoba lubiąca zmiany, dla której e-commerce to takie trochę hobby.

Jak postrzega Pani przyszłość rynku? Jakie trendy go zdominują?

Myślę, że każdy chciałby znać odpowiedź na to pytanie już dziś. Kierując się swoją intuicją, sądzę, że w dalszym ciągu znaczącym elementem będzie zapewnienie obsługi klienta na najwyższym poziomie, może prezentacja produktów live stream, globalizacja sprzedaży, ale również zapewnienie wysokiej jakości produktów, wytworzonych z dbałością o ochronę środowiska.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum