Reklama
Partnerzy portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Węgierski rynek e-commerce – wiedza przydatna na start

Zapraszamy Państwa do bliższego poznania węgierskiego rynku e-commerce, opisanego okiem Specjalisty Contact Center Paxy, Andrása Rétlaki, który na co dzień rozmawia z węgierskimi e-klientami w sprawie zamówień z polskich sklepów internetowych.

Andreas jesteś Węgrem, jak zaczęła się Twoja historia z Polską?

Już w dzieciństwie wiele razy odwiedzałem Polskę. Byłem mocno związany z kościołem i w 2010 roku udałem się na pielgrzymkę z Warszawy do Częstochowy. Tam kilkoro dzieci usilnie próbowało nauczyć mnie języka polskiego, co było niełatwym zadaniem. Sama nauka polskich liter ś, ć, ź zajęła mi wiele godzin, ponieważ w języku węgierskim nie używamy takich głosek. Jednak z czasem mocno związałem się z językiem polskim, którego brzmienie podobało mi się o wiele bardziej niż w przypadku pozostałych języków obcych. Zaprzyjaźniłem się również z Polakami, dzięki czemu nauka języka poszła mi o wiele łatwiej. Po ukończeniu szkoły średniej rozpocząłem tutaj studia stypendialne. Obecnie studiuję na Uniwersytecie Warszawskim, łącząc jednocześnie pracę i naukę. Sporo podróżuję, ostatnim czasem przebywam głównie na Węgrzech i w Polsce, ale odwiedzam również inne kraje. Sumując wszystkie moje pobyty w Polsce, myślę że uzbierałbym już dobre 6 lat. Bardzo lubię ten kraj.

Dlaczego zdecydowałeś się na pracę w branży e-commerce?

Branża e-commerce to przyszłość i duże perspektywy. Szczególnie w przypadku sprzedaży międzynarodowej, która daje nieograniczone możliwości zarobkowe i rozwojowe. Osobiście e-commerce daje mi wiele frajdy oraz praktycznego wykorzystania swoich umiejętności i pasji. Wielojęzyczność w corss border e-commerce jest bardzo ceniona. Dodając do tego umiejętności sprzedażowe i programistyczne, można bardzo mocno poszerzyć swoje horyzonty i możliwości. W Paxy pracuję już 4 rok i widzę jak wielkie perspektywy są przed nami. Mogę bezpośrednio obserwować rozwój tej branży i naszej firmy, która zyskuje na wartości z każdym kolejnym rokiem działania.

Jak obecnie wygląda węgierski rynek e-commerce w porównaniu do polskiego? Jest tak samo rozwinięty? Zakupy online są tak samo popularne jak w Polsce?

Węgierski rynek e-commerce wciąż się rozwija. W porównaniu z Polską, jest na nieco niższym poziomie, jednak myślę, że to tylko kwestia czasu. Rozwój idzie w bardzo dobrą stronę, a celem jest automatyzacja i skracanie procesów zakupowych oraz płatniczych. Przykładowo na rynku węgierskim jest już obecna płatność bez konieczności podania numeru karty – odpowiednik Polskiego BLIK-a, jednak póki co jest bardzo mało popularna. Ogólnie społeczeństwo wciąż jest nieufne względem płatności online, obawia się kradzieży danych i środków pieniężnych. Podobnie jest z płatnościami typu PayPal czy Google Pay – są obecne w naszym systemie płatniczym, ale wciąż niewielki odsetek kupujących z nich korzysta. Większość węgierskich konsumentów zdecydowanie woli płatność za pobraniem, co warto uwzględnić wychodząc ze sprzedażą na ten rynek.

Ogólnie można powiedzieć, że poziom zakupów online na Węgrzech jest mniejszy, jednak bardzo rozwojowy. Uważam, że to jest bardzo dobry czas na węgierską ekspansję i wypracowanie swojego udziału w rynku, który jest w trakcie dynamicznego rozwoju. Dodatkowym atutem dla firm z Polski jest fakt, że węgierski poziom obsługi klienta w sklepie internetowym jest bardzo niski i mało profesjonalny. 

Co najczęściej kupują Węgrzy w Internecie? Jakie branże są już standardem sprzedażowym na węgierskim rynku e-commerce, a jakie dopiero wchodzą w sprzedaż internetową?

Obecnie najlepiej sprzedaje się elektronika, ADG, RTV i meble. Ostatnio zauważyłem, że coraz częściej kupowane są również ubrania. Całkiem nowym trendem zakupów online wśród Węgrów jest żywność – czeskie firmy w ostatnich latach zrobiły w tej gałęzi handlowej spory biznes na Węgrzech. Można zaobserwować również dużo sklepów z biżuterią, dodatkami do garderoby, galanterią i gadżetami. Ostatnio znajomi zakupili nawet złote obrączki online, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jako, że węgierski rynek e-commerce rośnie w siłę, to myślę, że docelowo wszystko będzie można na nim sprzedać przez internet – kwestia logistyki i dobrego transportu, który możemy zapewnić w Paxy.

Na jakich portalach internetowych kupują Węgrzy? Czy na Węgrzech znajdziemy odpowiednik polskiego Allegro?

Na ten moment najbardziej popularne platformy zakupowe na Węgrzech to Emag i Alza, które możemy traktować jak odpowiedniki polskiego Allegro. Jednak to właśnie Emag.hu osiąga największe przychody na węgierskim rynku e-commerce – przykładowo według Extreeme Digital w 2020 roku, przychód wynosił aż 112 milionów euro. Jest to zdecydowanie największa platforma e-commerce w kraju. Uważam również, że na Węgrzech marketplace’y zdecydowanie przejęły funkcję porównywarek cenowych, które nie odgrywają tak dużej roli zakupowej wśród konsumentów jak np. Ceneo w Polsce.

Ogólnie można stwierdzić, że portale aukcyjne przejęły sporą część węgierskiego e-commerce. Ich rozwój jest na dużo wcześniejszym etapie niż w Polsce, ale bardzo obiecująco wygląda tendencja wzrostowa w użytkowaniu marketplace’ów wśród Węgrów.

Jak wygląda dostawa przesyłek na Węgrzech w porównaniu do Polski – jest tak samo sprawna czy raczej problematyczna?

Na Węgrzech obecnie jest duże boom na paczkomaty, które stają się co raz bardziej popularne. Ich obecną sytuację tak samo można porównać do tej w Polsce sprzed kilku lat – sieć nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, ale zapotrzebowanie na przesyłki z dostawą do paczkomatów rośnie z każdym miesiącem.

Jeśli chodzi o węgierską sieć kurierską, to wciąż bywa ona nieco problematyczna, jednak na tą chwilę jest to najlepsze rozwiązanie spośród wszystkich opcji dostaw. Warto również zwrócić uwagę na to, że ze względu na małe zaufanie społeczne do płatności online, wciąż najczęstszą metodą płatność za zakupy internetowe jest pobranie gotówki. Węgrzy nadal lubią płacić dopiero wtedy, gdy rzeczywiście otrzymają towar do ręki. 

Czy porozumiewanie się tylko w języku angielskim jest dużą przeszkodą w prowadzeniu sklepu online na Węgrzech? Język węgierski jest konieczny, czy stanowi tylko dodatkowy atut sklepu?

Uważam, że język węgierski w rozmowie z kupującymi jest bardziej koniecznością niż atutem. Na Węgrzech odczuwalnie mniej osób mówi po angielsku, niż w Polsce. Głównie dlatego, że angielski nie jest tak bardzo poważnie traktowany. Istnieje spory odsetek Węgrów, którzy nigdy nie uczyli się angielskiego lub uczyli się bardzo krótko, dlatego ich umiejętności komunikacyjne w tym języku są znikome. Oczywiście znajdą się konsumenci, którzy robią zakupy na stronach anglojęzycznych, jednak zdecydowanie największe zaufanie wśród Węgrów budzi poprawny gramatycznie sklep internetowy na węgierskiej domenie, z węgierską obsługą i węgierskim adresem do zwrotów, które znajdziecie w Paxy.

Jak Węgrzy reagują na towar z polski? Lubią nasze produkty czy są im obojętne?

Ogólnie Węgrzy dobrze reagują na polskie produkty, chociaż wydaje mi się, że dla większość osób jest to obojętne. Jeśli już ktoś zorientuje się, że produkt jest z Polski, to na pewno lepiej zareaguje niż na produkty z Chin czy z Turcji. Oczywiście największy prestiż wśród Węgrów mają produkty angielskie, amerykańskie i niemieckie. Jednak jeśli ze sklepu internetowego nie „wylewa się” informacja o tym, że produkt jest zagraniczny, to ludzie raczej nie dociekają z jakiego kraju pochodzi. Dla Węgrów o wiele bardziej liczy się to jak wygląda sklep, czy jest czytelny i intuicyjny, jaka jest obsługa klienta, czy produkt jest dobry i ewentualnie jakie ma opinie w internecie.

Czy Węgrzy lubią Polaków? Jak reagują na wieść o tym, że sklep jest polski?

Mówią, że Polak, Węgier – dwa bratanki. Jestem przekonany, że Węgrzy lubią Polaków. Nigdy nie zauważyłem jakiejś niechęci czy wrogości między naszymi narodami. Węgrzy są dobrze nastawieni do Polaków. Gdy dowiedzą się, że sklep należy do Polaków reagują naturalnie, lekko, pozytywnie. 

Co najchętniej Węgrzy kupują od Polaków?

Chętnie kupowane są kosmetyki, ubrania, dodatki garderobiane – ogółem cała branża fashion i beauty dobrze się sprzedaje na Węgrzech. Bardzo często kupowane są również zabawki, ciuszki i wszelkie artykuły dziecięce. Mocno na czasie jest wszelkiego rodzaju elektronika i narzędzia. Co raz częściej pojawia się również żywność z Polski. Myślę, że na Węgrzech można sprzedać prawie każdy, polski produkt. Oczywiście są obszary, w których Polska sprzedażowo nie przebije rynku węgierskiego, na przykład w temacie wina. Jednak póki co takich produktów jest niewiele.

Co poradziłbyś Polakowi, który chce rozpocząć sprzedaż na Węgrzech? Co jest najważniejsze?

Sugeruję zadbać o dobrą obsługę klienta, dobrze przetłumaczony sklep internetowy oraz przyjazne warunki gwarancyjne. Akurat w obszarze ochrony konsumenta, Węgry są przyzwyczajeni do lepszej ochrony swoich praw w porównaniu z Polską. Oczekują dobrych warunków w przypadku reklamacji i zwrotów oraz bezkonfliktowego załatwienia sprawy. Myślę jednak, że w obecnym czasie najważniejszy jest fakt, że w wielu obszarach towarowych, polskie firmy mogą oferować naprawdę dobrą cenę w porównaniu do konkurencji węgierskiej, co jest bardzo dużym atutem w ekspansji na węgierski rynek e-commerce. Polecam zapoznanie się z ofertą Paxy – bardzo dobrze znamy węgierski rynek, dysponujemy świetnymi usługami i wiele możemy podpowiedzieć na starcie sprzedaży.

Zapraszamy do kontaktu z Paxy – międzynarodowym kurierem e-commerce.

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum