Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Food Show 2018: Boom na gotowanie dotyczy także posiłków dla dzieci

Boom na gotowanie i wymyślanie potraw przygotowywanych w domu dotyczy także posiłków dla dzieci. Rodzice są coraz bardziej świadomi i coraz częściej chcą samodzielnie gotować swoim dzieciom. Z drugiej strony popularność zdobywają warsztaty kulinarne, na których całe rodziny uczą się jak gotować, a także warsztaty skierowane wyłącznie do dzieci – mówili uczestnicy paneli Short Story, które odbyły się w ramach Food Show 2018.
Reklama

Marta Grudzień, właścicielka bloga Ourtime.pl zauważa, że poprzez swoje nawyki kulinarne kształtujemy zachowania naszych dzieci.

- Na pewno jeszcze większą uwagę zwracamy na to co jedzą nasze dzieci i w ten sposób kształtujemy ich przyzwyczajenia. Mamy wpływ na to co one będą później jadły. Wydaje mi się, że świadomość rodziców jest pod tym względem coraz większa, choć jeszcze nie wszystkich – mówiła.

Marta Grudzień prowadzi blog, na którym publikuje między innymi przepisy kulinarne dla dzieci. – Najpierw zaczęłam zamieszczać na Instagramie przepisy na posiłki dla swojego malucha, kiedy zaczęłam rozszerzać jego dietę i okazało się, że trafiłam na bardzo podatny grunt. Pod przepisami pojawiało się często tak wiele pytań, że zaczęłam prowadzić blog. Blog ewoluował, zmieniały się przepisy, bo dzieci rosły. Dużą pomocą okazała się mama, która mówiła, co ona dawała nam i okazało się, że powrót do prostych rzeczy, które każdy z nas ma w domu, stał się największym sukcesem – opowiadała Marta Grudzień.

Jak tłumaczyła, mamy zorientowały się, że nie muszą mieć w domu wyszukanych, szczególnych produktów, by przyrządzić swojemu dziecku wartościowy posiłek. - Rodzice po prostu chcą jak najwięcej gotować swoim dzieciom, także przez to, że jest boom na gotowanie. Kiedyś opublikowałam na Instagramie zdjęcie kaszy manny z truskawkami. Wszyscy byli zachwyceni i pytali gdzie to można dostać – mówiła.

Z drugiej strony, rodzice czasem popadają w skrajności i bardzo restrykcyjnie podchodzą do wszystkiego co jest związane z żywieniem ich dziecka. - To, że ograniczam cukier swoim dzieciom to nie znaczy, że moje dzieci nie znają smaku cukru, czy czekolady. Wolę podać je sama w kontrolowanej ilości, bo wiem, że i tak się z tym zetkną - mówiła. Nie zmienia to faktu, że rodzice są coraz bardziej świadomi. - Rodzice coraz więcej czytają, mają dostęp do mediów społecznościowych. Mają coraz większą świadomość i chcą coraz lepiej żywić swoje dzieci - podsumowała.

Zgadzała się z nią Agnieszka Jasińska, prowadząca blog Kulinarne Nawigacje. – Na warsztatach kulinarnych, które organizujemy dla dzieci i rodziców przychodzą czasem rodzice, którzy naprawdę nigdy nie gotowali. Widzą, że im się udało coś przyrządzić i nie ma tu znaczenia, czy gotują w robotach, które same wszystko robią. Ważne, że ktoś zmienia swój styl życia i chce coś zrobić sam – mówiła.

Jolanta Kleser, właścicielka Pracowni Smaku prowadzi warsztaty kulinarne oraz organizuje spotkania rodzinne, na których wszyscy wspólnie gotują. - Coraz więcej osób przychodzi na warsztaty kulinarne, aby się doszkolić, to jest normą. Organizujemy też rodzinne spotkania z różnych okazji. Ustalamy temat spotkania, np. kuchnia azjatycka, indyjska, grecka, wegetariańska. Goście przychodzą i sami gotują, czasem nie wiedzą o tym, kiedy przychodzą na spotkanie. Zawsze przynajmniej jedno danie gotujemy wspólnie. Każdy znajduje dla siebie jakąś opcję, np. kroi lub rozlewa wino – opowiadała.

Od tego roku w ramach Pracowni Smaku ruszyła akademia młodego kucharza. - Mnóstwo dzieci przychodzi uczyć się gotować. Wiedza, którą przekazujemy jest bardzo szeroka i musimy otwierać nowe grupy bo tak dużo jest zainteresowanych – mówiła.

Paneliści zwracali uwagę, jak ważna jest edukacja dzieci i ich rodziców. W przypadku gospodarstwa ekologicznego prowadzonego przez Wawrzyńca Maziejuka, członka zarządu Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, jest to wręcz „edukacja od podstaw”. - Pokazujemy, że żywność pochodzi z natury, przyjeżdżają do nas wycieczki, szkoły. To taka podstawowa edukacja – pokazujemy zwierzęta na łące. Niektóre dzieci pierwszy raz widzą kozy, wiele z nich dziwią się że mleko nie jest w kartonie. Oczywiście pokazujemy też, jak można wykonać prosty ser - mówił.

Odrębnym problemem jest przygotowywanie posiłków dla wąskiej grupy konsumentów – cierpiących na schorzenia metaboliczne. Tym między innymi zajmuje się Adrian Feliks, prowadzący studium kulinarne Spoon.

- Prowadzimy warsztaty dla dzieci, które są chore na poważne zaburzenia metaboliczne. Kiedy ktoś z rodziców zgłasza się do nas po dietę, odsyłamy najpierw do lekarza. W takiej sytuacji, by być świadomym konsumentem i zdrowo jeść, pierwszy kontakt powinien być z lekarzem, potem z dietetykiem i na końcu z kucharzem. Tak też my do tego podchodzimy. Nie może być tak, że my będziemy czymś karmić nasze dzieci bo gdzieś przeczytaliśmy, że to jest zdrowe – podkreślał.

Jak tłumaczył, bierze on udział w projekcie, który obejmuje całą Europę. Kucharze są szkoleni pod kątem przygotowywania specyficznych diet dla osób ze schorzeniami metabolicznymi. - Np. idziemy w kierunku fenyloketonurii, która wymaga bardzo specyficznej diety, bez białka. Gotujemy i pieczemy na mące ziemniaczanej i skrobi kukurydzianej, wykorzystujemy też warzywa. Przygotowujemy także diety dla osób chorych na glikogenozę. To specyficzna działalność – tłumaczył Adrian Feliks.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum