Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Ekspert: Ustawa o sukcesji firm odpowiada na oczekiwania przedsiębiorców

Projekt regulacji dot. sukcesji firm osób fizycznych to dobre rozwiązanie, które odpowiada na oczekiwania przedsiębiorców. Należy trzymać kciuki, by ta ustawa w sposób mądry przeszła przez Sejm i żebyśmy mogli z niej korzystać - powiedziała PAP Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Lewiatana.
Reklama

"To jest niezwykle trudna ustawa, odnosząca się właściwie do wszystkich obszarów działalności przedsiębiorstw - bardzo wielu regulacji, w tym podatkowych. Jej przygotowanie wiązało się z koniecznością rozstrzygania mnóstwa kwestii. Cieszymy się, że powstała" - powiedziała główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Starczewska-Krzysztoszek zaznaczyła, że twórcy nowej regulacji "bardzo często spotykali się z przedsiębiorcami rodzinnymi", słuchali tego, co mówią na temat swojej działalności.

"Tak powinno się tworzyć prawo - we współpracy z tymi, którzy z danych regulacji mają korzystać. Bo ma to przecież służyć im i całej gospodarce" - podkreśliła.

Jak wskazała Starczewska-Krzysztoszek, w dzisiejszych warunkach prawnych kiedy właściciel firmy (osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą) umiera, wszystko co wiąże się z jego przedsiębiorstwem przestaje istnieć. "Umiera NIP, który w przypadku jednoosobowej działalności przynależy osobie, a nie firmie; pracownicy, którzy byli w niej zatrudnieni nie mają umów o pracę, nie funkcjonują umowy z partnerami handlowymi" - wyjaśniła przedstawicielka Konfederacji Lewiatan, która uczestniczyła w tworzeniu nowych uregulowań dotyczących sukcesji firm.

"Szukaliśmy takiego rozwiązania, które pozwalałoby w miarę normalnie funkcjonować firmie od momentu śmierci właściciela do chwili rozstrzygnięcia praw spadkowych" - powiedziała.

W konsekwencji, jak zaznaczyła, mamy w ustawie formę przedsiębiorstwa w spadku. "Firma będzie prowadzona przez zarządcę sukcesyjnego, który do czasu rozstrzygnięcia praw spadkowych tym przedsiębiorstwem będzie kierować" - wyjaśniła. Jak zaznaczyła, jest to jedynie propozycja dla właścicieli firm jednoosobowych, a nie rozwiązanie obligatoryjne.

"Oznacza to, że nie będą oni musieli już za życia rozstrzygać żadnych kwestii. Mam jednak nadzieję, że ta ustawa będzie na tyle +przedzierała się+ do świadomości, że już nawet młodsi przedsiębiorcy zaczną myśleć o tym, by za swojego życia ustanowić zarządcę sukcesyjnego. Bo w tej ustawie wprowadza się właśnie przedsiębiorstwo w spadku, które prowadzi zarządca sukcesyjny" - podkreśliła.

Jak zaznaczyła, zarządca taki będzie wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). "Ale gdyby okazało się, że przedsiębiorca o to z różnych przyczyn nie zadbał, to będzie można skorzystać z tego rozwiązania w momencie jego śmierci" - wyjaśniła. Dodała, że uprawnieni spadkobiercy będą mogli wybrać zarządcę sukcesyjnego spośród siebie, albo spośród osób, które mogą wynająć właśnie do sprawowania tej funkcji.

Chodziło o to, aby - jak zaznaczyła - zadbać o utrzymanie zatrudnienia pracowników, wykorzystanie majątku firmy: w postaci rzeczowych aktywów trwałych, wartości niematerialnych i prawnych, a także koncesji, które uzyskała. "Żeby to wszystko mogło dalej funkcjonować".

Dodała, że gdyby dzisiaj syn czy córka zmarłego przedsiębiorcy chcieli prowadzić firmę, nie mogliby tego zrobić. "Muszą założyć nowe przedsiębiorstwo, poczekać na przejęcie majątku w procesie spadkowym. W ten sposób tracą np. pracowników, istniejące koncesje, a nowa firma, którą założą, musi ponownie o nie występować" - powiedziała.

Jak podkreśliła ekonomistka, przedsiębiorcy rodzinni zwracali dużą uwagę na to, żeby osoba, która będzie w okresie przejściowym zarządcą sukcesyjnym, nie miała pełnych uprawnień. "Czyli nie mogła podejmować poważnych decyzji inwestycyjnych, które mają charakter długoterminowy i są finansowym obciążeniem dla przedsiębiorstwa".

"Zarządca sukcesyjny to jest tak naprawdę tylko bieżące zarządzanie przedsiębiorstwem, bieżące decyzje - np. dotyczące zatrudnienia, wypłacania wynagrodzeń czy normalnej realizacji kontraktów" - dodała.

Projektowana ustawa mówi o tym, jak podkreśliła ekonomistka, że zarząd sukcesyjny "z automatu może trwać dwa lata". Ale, jak dodała, można za zgodą sądu zarząd sukcesyjny przedłużyć do pięciu lat. "Jednak nigdy dłużej niż do zakończenia procesu spadkowego" - wskazała i podkreśliła, że "wydaje się to bardzo dobrym rozwiązaniem".

"Ponieważ to prawo jest tak wielowątkowe, to w momencie, gdy zostanie przyjęte przez Sejm, podpisane przez prezydenta, wejdzie w życie i zacznie działać, pewnie ujawnią się różnego rodzaju luki i trzeba będzie dokonać zmian, poprawek, uzupełnień" - oceniła. Dodała, że jest to nieuniknione, bo chodzi o działanie nie na żywej materii. "To nie jest poprawianie już istniejącej regulacji, tylko tworzenie kompletnie nowej. A zatem pewnie będzie ją trzeba nowelizować. I wszyscy to rozumiemy" - podkreśliła.

Jak dodała Starczewska-Krzysztoszek, "należy trzymać kciuki, żeby ta ustawa w sposób mądry przeszła przez Sejm i żebyśmy mogli z niej korzystać". Ekspertka podkreśliła, że nowe przepisy to "zdecydowana odpowiedź na oczekiwania przedsiębiorców".

"Jak już ta regulacja wejdzie w życie, warto zrobić kolejny krok - spróbować poszukać rozwiązań dla sukcesji w spółkach kapitałowych. Dlatego, że tutaj też przedsiębiorcy starzeją się" - wskazała.

Projekt Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej rząd przyjął we wtorek. Dzięki projektowanej ustawie, w przypadku śmierci właściciela firmy w mocy pozostaną kontrakty, umowy o pracę, zezwolenia czy koncesje zawarte przez dane przedsiębiorstwo i jego dotyczące. Dodatkowo ustawa ułatwi rozliczanie podatków i zwolni z podatku od spadków osobę przejmującą przedsiębiorstwo.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum