Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prezes Igloteksu: ,,Polskie półki” to szansa i zagrożenie

- Idea polskości produktu i polskie półki to generalnie słuszne cele i powinniśmy rozwijać patriotyzm zakupowy wśród Polaków. Do słusznego skądinąd celu mogą jednakże prowadzić różne drogi. We współczesnym świecie coraz trudniej o dobrą, jedynie słuszną definicję narodowości marki – twierdzi Maciej Włodarczyk, prezes Grupy Iglotex.
Reklama

- Zastanówmy się, co tak naprawdę znaczy określenie „produkt polski”? Posługując się przykładami z innych branż, czy jedna z najbardziej znanych, powstałych w Polsce marek słodyczy jest polska czy japońska? Czy znany producent bezpiecznych aut jest wciąż szwedzki czy już chiński? Czy o narodowości marki decyduje lokalizacja fabryki, czy pochodzenie kapitału, właściciela tejże fabryki? Przykłady można by mnożyć. Mam wrażenie, że szczytny cel ustawodawcy nieco rozminął się ze społeczną percepcją „polskości” – twierdzi Maciej Włodarczyk.

I dodaje, że jeśli celem było wsparcie rodzimych producentów, to realizacja tego celu może nie zostać osiągnięta. W świetle nowych przepisów, na „polskiej półce” znajdą się zarówno produkty małego polskiego producenta (z polskim kapitałem), jak też dużego koncernu zagranicznego, który zlecił produkcję w Polsce wyrobów pod własną marką lub posiada fabrykę w naszym kraju. - Jeśli do tego dodamy większe budżety i zdolność promocyjną dużych firm, koncernów - może się okazać, że „polska półka” niekoniecznie jest tak bardzo polska jak się wydaje. Nie zmienia to faktu, że zamysł wspierania szerokopojętej „polskości” jest jak najbardziej słuszny i powinien być rozwijany – przyznaje prezes Igloteksu.

Więcej na portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum