Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Sanepid chce sprawdzać jakość żywności na targowiskach

Ciepłe od upału mleko dojrzewa w plastikowych torebkach, twaróg i kury czekają zawinięte w zapocone folie, gołe jajka prażą się w słońcu. To codzienny obrazek na łódzkich targowiskach. Walkę handlarzom wydał sanepid - posypią się kary - zapowiada w Dzienniku Łódzkim.
Reklama

Na placu Barlickiego przed starą halą pan sprzedaje chleb, nieopakowany - kroi go "ile kto uważa". Starsze panie zachwalają "świeżutki" nabiał oraz mięso, podobno prosto z wiejskich hodowli. Jaja prosto od kury i same kury niemal skwierczą w słońcu na Górniaku. Sprzedawcy opanowali też Rynek Bałucki. Argumenty wszędzie mają te same: towar pierwsza klasa.

Nie zgadzają się z nimi pracownicy sanepidu, do których trafiają skargi od mieszkańców. W tym roku było ich pięć, z czego cztery dotyczyły targowisk w Łodzi, jedna rynku w Koluszkach. - Kontrole wykazały nieprawidłowe przechowywanie żywności oraz nieprzestrzeganie zasad higieny - mówi Ewa Łukasiewicz z Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczej w Łodzi. - Nałożyliśmy trzy mandaty na 550 zł i skierowaliśmy dwa wnioski do wojewódzkiego inspektora sanitarnego, a ten wymierzył kary po 1200 zł każda.

 

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum