Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Dyskontowy zawrót głowy – nowe sieci chcą podbić polski rynek

Polacy kochają dyskonty. Wyniki sprzedaży Lidla i Biedronki mówią same za siebie. Wraz z rosnącym udziałem produktów non-food u dwóch głównych graczy, detaliści dostrzegli potencjał w rozwijaniu tego typu oferty nad Wisłą. Konkurencja rośnie.
Reklama

Głównymi graczami na naszym rynku, jeśli chodzi o atrakcyjne cenowo artykuły odzieżowe i wyposażenia domu są Pepco (Pepkor Europe z grupy Steinhoff) i TXM Textilmarket (Grupa Redan). Pierwsza z nich ma w Polsce już ponad 780 sklepów, a do końca 2019 roku planuje mieć 2000 sklepów w Europie. TXM po przejściowych kłopotach z zatowarowaniem próbuje wyjść na prostą. Sieć z optymizmem patrzy w 2018 r. i deklaruje zamykanie w najbliższych miesiącach tylko nierentownych sklepów. Sieci te będą już wkrótce miały dużą konkurencję.

Już w lutym maja zostać otwarte pierwsze placówki sieci Poundland, które będą działać prawdopodobnie pod marką Dealz (marka funkcjonuje w Irlandii, Francji i Hiszpanii, jako Poundland – w Wielkiej Brytanii). Polska będzie pierwszym krajem z Europy Wschodniej, w którym Dealz rozpocznie działalność. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sklepy mają działać m.in. w Kaliszu, Swarzędzu, a także Warszawie. Dealz, podobnie jak Pepco, jest firmą z grupy Steinhoff.

W Piotrkowie Trybunalskim przy Al. Sikorskiego 7 pod koniec ub. r. wystartował sklep nowej sieci dyskontowej - Promo Market. Jego hasło promocyjne brzmi: "Zachodnie produkty, polskie ceny". Asortyment to głównie artykuły gospodarstwa domowego, AGD, zabawki, ubrania, chemia gospodarcza, ale także słodycze, kawy, herbaty.

Jak wynika ze strony internetowej promo-market.pl za siecią Promo Market stoi spółka Big Brands Group z Rozalina w woj. mazowieckim, która jest importerem, eksporterem, dystrybutorem i producentem marek z segmentu FMCG. Big Brands Group zaopatruje ponad 2300 klientów – nie tylko sieci supermarketów i grupy hurtowni, ale także stacje benzynowe, sektor HoReCa, agencje reklamowe, wendingowe.

Do debiutu przygotowuje się także dyskont Tedi, niemiecka sieć dyskontów, która zapowiada ekspansję nie tylko w Polsce. Obecnie sieć ma ok. 1,6 tys. sklepów. W krótkim czasie chce otworzyć ich aż 5 tys. Na razie dyskont jest obecny w Niemczech i pięciu innych europejskich krajach. Już w 2018 r. firma zamierza wejść na kolejne rynki - włoski, portugalski i polski.

Tedi to sieć dyskontów niespożywczych. Zaoferuje m.in. artykuły gospodarstwa domowego, artykuły do wyposażenia wnętrz, zabawki, zestawy do majsterkowania czy artykuły elektryczne, a także produkty drogeryjne i kosmetyczne, akcesoria do samochodu i roweru, artykuły sezonowe.

W ostatnim czasie w Polsce pojawiła się marka Action, międzynarodowa sieć nieżywnościowych dyskontów, która 12 października otworzyła swój pierwszy sklep w naszym kraju. W galerii handlowej Park Leszno powstał jeden z sześciu sklepów zaplanowanych w Polsce. 

 Action powstał w Holandii w 1993 r. i obecnie z działa nie tylko tam, ale i w Belgii, Luksemburgu, Niemczech, Austrii i Francji. W minionym roku sieć otworzyła swój tysięczny sklep w Europie.

Oprócz Leszna otwarte zostały również sklepy w Głogowie, Legnicy, Wałbrzychu, Świdnicy i Lubaniu. Wszystkie procesy są realizowane przez polskich pracowników i polską kadrę zarządzającą, w ścisłej współpracy z centralą w Zwaagdijk.

W ostatnich latach Action rosło o 30 proc. rocznie, a sprzedaż w 2016 r. wyniosła 2,7 mld euro. Na półkach sieci znajduje się ponad 6000 artykułów, z czego dwie trzecie stale się zmienia. Ponadto, w każdym tygodniu pojawia się 150 zupełnie nowych produktów. Asortyment obejmuje 13 grup artykułów, w tym kosmetyki, napoje i przekąski, zabawki, tekstylia, wyroby szklane, porcelanę i ceramikę, artykuły gospodarstwa domowego, artykuły biurowe, artykuły dekoracyjne i DIY.

Rękawicę Biedronce i Lidlowi rzuca także internetowy DomowyDyskont.pl, który chce sprzedawać te same towary co dyskonty, tylko w jeszcze niższych cenach. W ofercie mają być m.in. markowe: telewizory, ekspresy do kawy czy klocki Lego. Przykład? 79 zł kosztuje w sklepie DomowyDyskont.pl telefon MyPhone Flip. To o 34 proc. taniej niż w Biedronce, która miała go w swojej ofercie. Szef sklepu Igor Pielas nie chce zdradzić jak udało mu się zdobyć towar, który sprzedawał największy sklep w Polsce. Przyznaje jednak, że takich okazji będzie więcej. Pielas twierdzi, że choć dyskonty są bardzo silne jeśli chodzi o zwykłe sklepy stacjonarne, to praktycznie nie ma ich w internecie. On tę lukę chce właśnie załatać.

Reklama

Future of retail

KATOWICE MCK
25-27 KWIETNIA 2022
WWW.EECPOLAND.EU

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum