Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

LPP: Wyprodukujemy nowe ubrania z używanych. Inwestujemy 1 mln zł w technologię

Obecnie tylko 1 proc. tekstyliów na świecie jest poddawanych recyklingowi. Jest tak, ponieważ brakuje technologii, która byłaby możliwa do zastosowania na skalę masową i sprawiała, że proces recyklingu byłby opłacalny – mówi w wywiadzie z dlahandlu.pl Ewa Janczukowicz-Cichosz, ekspertka LPP ds. zrównoważonego rozwoju.
Reklama
  • Strategia UE na rzecz zrównoważonych wyrobów włókienniczych zakłada, że do 2030 r. tekstylia na rynku unijnym powinny być trwałe i nadające się do recyklingu.
  • LPP spodziewa się, że w ślad za nowymi przepisami pójdą projekty dofinansowania różnego rodzaju innowacji.
  • LPP do końca 2023 roku przeznaczy 1 mln zł na rozwój technologii, która będzie umożliwiała produkowanie ubrań z ubrań.
  • Spółka nie rozważa wejścia w projekty typu second hand. Niesprzedane ubrania stanowią niewielki odsetek kolekcji LPP.

KE przyjęła w marcu Strategię UE na rzecz zrównoważonych wyrobów włókienniczych. Zakłada ona m.in. odzysk ubrań. Jak LPP przygotowuje się do realizacji założeń strategii?

Już od 2018 roku w naszych salonach zbieramy używaną odzież. Co prawda nie jest to bezpośrednio powiązane z odzyskiem ubrań, o którym mowa w przytoczonej strategii UE, jednak aby ten proces realizować, potrzebujemy bardzo dobrze przygotowanego surowca. Bez tego recykling nie jest możliwy. Zbiórka używanej odzieży jest więc pierwszym krokiem w tym kierunku.

W naszych salonach zbieramy ubrania różnych marek, nie tylko naszych. Większość z nich przeznaczamy na cele społeczne - współpracujemy z Towarzystwem Św. Brata Alberta, które opiekuje się osobami w kryzysie bezdomności. Część z ubrań, które przyjmujemy, a nie nadają się do dalszego użytku, sortujemy pod kątem poddania ich recyklingowi, dzieląc je na odzież bawełnianą i poliestrową. Jesteśmy więc przygotowani, by w niedalekiej przyszłości przeznaczać ubrania do recyklingu.

Strategia UE zakłada, że do 2030 r. tekstylia na rynku unijnym powinny być trwałe i nadające się do recyklingu. Czy LPP stawia przed sobą jakieś cele związane z recyklingiem ubrań?

Mówi się, że obecnie tylko 1 proc. tekstyliów na świecie jest poddawanych recyklingowi. Jest tak, ponieważ brakuje technologii, która byłaby możliwa do zastosowania na skalę masową i sprawiała, że proces recyklingu byłby opłacalny.

Jako lider branży w Europie Środkowo-Wschodniej uważamy, że naszą rolą jest wspierać takie technologie, by stawały się bardziej ekonomiczne i były wykorzystywane na większą skalę. Dlatego w naszej strategii założyliśmy, że do końca 2023 roku przeznaczymy 1 mln zł na rozwój technologii, która będzie umożliwiała produkowanie ubrań z ubrań.

Na czym będzie polegał ten proces?

Technologie związane z odzyskiem ubrań można podzielić na dwa rodzaje – recykling mechaniczny i chemiczny. Pierwszy polega na rozrywaniu i rozdrabnianiu włókien. Z tak uzyskanego surowca tworzone są kolejne włókna. Ta metoda ma duży minus – surowiec traci swoją elastyczność, czyli ważny aspekt swojej funkcjonalności. Dlatego do takich tekstyliów, na późniejszym etapie dodawane są włókna pierwotne. Dla przykładu – jeśli poddajemy recyklingowi bawełnę, wówczas na późniejszym etapie musimy dodać trochę poliestru lub nowej bawełny, dzięki czemu powstała w ten sposób tkanina jest elastyczna i przyjemna w użyciu.

Lepszym sposobem odzysku ubrań wydaje się recykling chemiczny. Polega on na rozpuszczeniu tkaniny przy wykorzystaniu rozpuszczalników chemicznych lub enzymów. Potem z takiego surowca tworzymy nowe włókna.

Plusem tej technologii jest zachowanie elastyczności włókna i brak konieczności dodawania innych komponentów. Przyszłość branży widzimy właśnie w recyklingu chemicznym, który nie zmienia funkcjonalności przędzy. Dzięki temu proces jest też bardziej ekonomiczny: z tego co włożymy, wyjmujemy nową tkaninę.

Czy taka technologia jest obciążeniem dla środowiska?

Chemia chemii nie jest równa. Są procesy chemiczne, które mają większy wpływ na środowisko i takie, które mniej go obciążają. W przypadku technologii, o której mówimy, powstaje bardzo mało odpadów. Są to nowo projektowane procesy, w których duży nacisk kładzie się na to, by były jak najbardziej przyjazne dla środowiska. Oczywiście każdy proces technologiczny związany z produkcją ma pewien impakt na środowisko, ale staramy się go minimalizować.

Na rynku pojawia się coraz więcej firm, które testują możliwość recyklingu tkanin niejednorodnych. Oczywiście łatwiej poddać temu procesowi tzw. monotkaninę mającą w swoim składzie jeden rodzaj materiału, np. 100 proc. poliestru, ponieważ wówczas powstaje mniej odpadów. Jednak są już sposoby na to, by tworzyć kolejny materiał z mieszanki poliestru z bawełną i np. elastanem.

Te technologie bardzo mocno się rozwijają. Uważamy, że w ślad za tym pójdą projekty dofinansowania różnego rodzaju innowacji. Myślę, że ten rynek będzie mocno ewoluował, a my chcemy być częścią tego procesu. Stąd w naszej strategii zapis, że przeznaczymy konkretne środki na rozwój takiej technologii i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli coś więcej na ten temat powiedzieć.

Jaka ilość ubrań mogłaby być poddana ponownemu przetworzeniu?

Jeśli chodzi o recykling tekstyliów na świecie – są to małe projekty, testowe. Jednak nowa dyrektywa UE może to zmienić. Możemy się spodziewać, że wiele firm zacznie rozwijać technologie odzysku ubrań. My także chcemy być partnerem w tym zakresie.

Jesteśmy w trakcie rozmów z kilkoma firmami, które już realizują projekty związane z recyklingiem chemicznym. Niedługo zdecydujemy, z którym z nich będziemy współpracować.

Co państwo sądzicie na temat rynku second hand? Czy warto w ten rynek wejść?

Myślę, że drugi obieg to bardzo potrzebny element ekonomii cyrkularnej, ale jako firma widzimy swoją rolę w innym miejscu. Możemy mówić o drugim i trzecim obiegu odzieży. Ubrania będą noszone coraz dłużej, ale w końcu i tak trafią na śmietnik, gdy stracą już swoje właściwości użytkowe. Dlatego postanowiliśmy myśleć o modzie cyrkularnej bardziej długofalowo. Stąd pomysł by rozwijać technologie recyklingu, ponieważ finalnie wszystkie ubrania, będą musiały być jemu poddane, aby nie skończyć jako odpad tekstylny. Zależy nam, aby wziąć w tym procesie czynny udział.

Czy LPP zastanawiało się nad utworzeniem sieci ubrań z drugiej ręki?

Naszą strategią jest minimalizowanie ilości niesprzedanych ubrań. Robimy to różnymi sposobami. Po pierwsze, nasza firma funkcjonuje w modelu omnichannelowym – sprzedajemy zarówno w sklepach, jak i w internecie. Zależy nam, by jak najmniej ubrań zalegało w magazynach i pozostawało w sklepach, dlatego od 2 lat mamy wspólny stock towarowy dla obu kanałów sprzedaży, natomiast wysyłki realizujemy zarówno z magazynów, jak i ze sklepów stacjonarnych. Dzięki temu minimalizujemy prawdopodobieństwo pozostawania zbędnych zapasów niesprzedanych ubrań.

Nie rozważamy wejścia w projekty typu second hand. Nasze niesprzedane ubrania stanowią niewielki odsetek kolekcji. Na etapie prognozowania wolumenu zamówień wykorzystujemy nowoczesne technologie, pozwalające nam względnie precyzyjnie przewidzieć wielkość popytu na nasze produkty. To dość trafnie równoważy wielkość zamówień z zapotrzebowaniem naszych klientów.

Czy LPP chce zwiększać udział ekologicznych ubrań w sprzedaży?

Zakładamy, że docelowo, do 2025 roku 50 proc. ubrań marki Reserved będzie sygnowana metką Eco Aware, czyli będzie bardziej zrównoważona.

Eco Aware ma dwa filary. Są to ubrania wykonane z tkanin bardziej przyjaznych środowisku, czyli materiałów organicznych, jak bawełna organiczna albo z pulpy drzewnej, jak wiskoza. Mogą to być także materiały z recyklingu. Metką Eco Aware oznaczamy też odzież wytworzoną w fabrykach objętych programem Eco Aware Production tj. takich, które w swoich procesach produkcyjnych wykorzystują technologie obniżające zużycie energii lub zieloną energię albo też wykorzystują zamknięty obieg wody. Jednym słowem są bardziej zrównoważone.

Czy cena takich produktów jest wyższa?

Nie, ceny kolekcji z linii Eco Aware nie odbiegają od cen w naszych standardowych produktach. Sam koszt wytworzenia jest co prawda nieco wyższy, ale zwykle oferujemy takie ubrania naszym klientom przy zachowaniu niższej marży.

Jak można pogodzić wizję gospodarki cyrkularnej i życia w sposób przyjazny dla środowiska z chęcią sprzedaży, zysku?

My to godzimy od kilku lat. Wchodząc do sklepu jednej z naszych pięciu marek, klient może swobodnie wybrać spośród szerokiej oferty naszej odzieży pomiędzy produktem standardowym, a takim z linii Eco Aware wykonanym z materiałów bardziej przyjaznych środowisku lub wyprodukowanych w fabrykach, które zużywają mniej energii i wody w procesie produkcyjnym.

Obecnie aż 26 proc. naszych kolekcji jest oznakowana metką Eco Aware, natomiast w marce Reserved jest to już 38 proc., a więc jak widać można to pogodzić całkiem skutecznie.

 

Reklama

Future of retail

KATOWICE MCK
25-27 KWIETNIA 2022
WWW.EECPOLAND.EU

Lista tagów

Zobacz komentarze (2)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum