Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Przemysł tekstylny stoi na zakręcie. Projektanci mają się czego obawiać

Po dwóch latach pandemii producenci tekstyliów i odzieży liczyli na ożywienie w 2022 roku. Ale potem Rosja najechała Ukrainę, stawiając przed producentami nowe wyzwania, które jeszcze bardziej obciążyły ich już napięte finanse – od niedoborów energii, przez wahania cen towarów, po wstrząsy w globalnych łańcuchach dostaw.
Reklama
  • Przemysł tekstylny musi mierzyć się z konsekwencjami Covid-19, wojną na Ukrainie, wysoką inflacją i kryzysem energetycznym. Ceny kontenerowców są o 100 proc. wyższe niż w 2020 roku. 
  • Włókna syntetyczne stanowią obecnie prawie 2/3 włókien tekstylnych produkowanych na całym świecie.

Na przełomie roku elektryczność i gaz są głównymi wyzwaniami stojącymi przed europejskimi producentami tekstyliów. Ryzyko awarii osiągnęło najwyższy poziom, podczas gdy niektóre fabryki starają się jak najszybciej wyposażyć się w panele fotowoltaiczne. Ceny gazu i energii elektrycznej są również źródłem napięć w europejskim przemyśle włókienniczym: niektórym krajom, takim jak Hiszpania i Portugalia, udało się oddzielić ceny energii elektrycznej od cen gazu, aby ograniczyć rosnące koszty. Na przykład zakłócenie konkurencji, które prowadzi do irytacji we Francji.

Podczas gdy pandemia zatrzymała prawie cały przemysł tekstylny i odzieżowy, kryzys energetyczny jest rzeczywistością głównie w Europie, co jeszcze bardziej pogłębia różnicę cen między UE a innymi rynkami zaopatrzeniowymi. Bez znaczącej interwencji rządu, przy jednoczesnym poszanowaniu suwerenności przemysłowej, producenci uważają, że nie można już wykluczyć masowego scenariusza nowej fali delokalizacji.

Podaż surowców i ceny

Tymczasem nie widać końca kryzysu transportowego i surowcowego dla przemysłu. Indeks Harpex, który pokazuje kształtowanie się cen kontenerowców, wciąż jest prawie 100 proc. powyżej wartości odnotowanych w styczniu 2020 roku.

Inwazja na Ukrainę spowodowała również niepokojące wahania cen surowców w 2022 roku. Włókna syntetyczne stanowią obecnie prawie 2/3 włókien tekstylnych produkowanych na całym świecie. Od czasu kryzysu bawełny w latach 2010/2011 włókna syntetyczne stanowią przeważającą część produkcji. Podczas gdy ceny stopniowo spadały, wiele z nich znalazło się na nowym normalnym poziomie powyżej poziomu sprzed kryzysu.

Globalne ramy geopolityczne pozostają niepewne, a nabywcy tekstyliów bardziej niż kiedykolwiek stają przed koniecznością przejścia na naturalne tkaniny, aby spełnić oczekiwania konsumentów. Popyt odpowiada jednak obecnym trudnościom na rynku bawełny. Wątpliwości budzi też pożądany popyt na bawełnę organiczną, która w 2021 r. stanowiła 24 proc. całkowitej produkcji bawełny. Organizacja pozarządowa Textile Exchange odkryła niewyjaśnioną lukę między produkowanymi ilościami a ilością zużywaną przez marki modowe w swoich kolekcjach.

Zmiany w globalnych łańcuchach dostaw

Rosnące koszty surowców również odciskają swoje piętno na międzynarodowej mapie zaopatrzenia. Zamówienia składane wcześniej w Chinach zostały przesunięte do krajów sąsiednich ze względu na kontrowersyjne traktowanie Ujgurów i wahania wielkości produkcji w wyniku polityki zerowego Covid.

Modowe cmentarzysko na pustyni Atakama/fot. shutterstock
Modowe cmentarzysko na pustyni Atakama/fot. shutterstock

Bangladesz, Pakistan, Indie, Mjanma i Wietnam skorzystały na tej sytuacji, ale po złagodzeniu ograniczeń związanych z koronawirusem w Chinach od grudnia 2022 r. układ sił może ponownie zmienić się w 2023 r.

Nabywcy są rozdarci między chęcią zaangażowania bliższych geograficznie dostawców a pragmatyczną potrzebą złagodzenia wpływu gwałtownie rosnących kosztów. Na Nowy Rok muszą podjąć trudne decyzje.

Wartości zamówień rosną szybciej niż wolumeny zamówień, więc niektórzy producenci obawiają się, że wolumeny będą nadal stagnować, nawet gdy koszty produkcji zaczną ponownie spadać. Taki scenariusz wpłynąłby na rentowność.

Inflacja ma ostatnie słowo

Oprócz cen energii, rosnących kosztów surowców i trudności z zaopatrzeniem, przemysł tekstylny musi ostatecznie stawić czoła swojemu najwyższemu sędziemu: klientowi. Pożądane ograniczenie konsumpcji przez jednostki, które chcą konsumować mniej, ale lepiej, idzie teraz w parze z wymuszoną inflacją redukcją konsumpcji. Odzież i obuwie nie są już priorytetem dla wielu konsumentów. Fakt ten wpłynie na cały łańcuch dostaw tekstyliów i odzieży.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum