Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

2/3 wizyt w sklepach stacjonarnych odbywa się z udziałem smartfona

70% konsumentów regionu EMEA świąteczne prezenty zamierza kupić zarówno przez Internet, jak i stacjonarnie. Jednak nawet ci, którzy wybiorą się do galerii i supermarketów, nie wyobrażają sobie „świątecznego maratonu” bez swoich smartfonów – 74% konsumentów uważa, że powinno mieć ze sobą telefon podczas robienia zakupów.
Reklama

Jak wynika z badania Deloitte nasze zakupy w sklepach stacjonarnych są stymulowane technologiami cyfrowymi. O co dokładnie chodzi? Ponad 2/3 wizyt w sklepach tradycyjnych odbywa się z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych, oznacza to, że takie urządzenia jak smartfony stały się dla nas ważnym elementem biorącym udział w procesie zakupowym. Co więcej, analizując dane zebrane przez Deloitte, można zauważyć, że wskaźnik wpływu cyfrowego w każdej z grup wiekowych jest zbliżony. Oczywiście, jest on najwyższy w przypadku osób młodych (grupa 21-24 lat – 68%), ale nawet dla najstarszej badanej grupy wiekowej (65-70 lat) wspomniany wskaźnik wynosi aż 44%.

Smartfon, czyli „must have” podczas robienia zakupów

Smartfony towarzyszą nam w wielu momentach naszego życia, co potwierdzają badania: 82% konsumentów zabiera ze sobą telefon wszędzie.

– Obecnie płacenie telefonem, np. zbliżeniowo czy z wykorzystaniem BLIK-a, są normą. To samo dotyczy wszelkich aplikacji, których posiadanie pomaga nam w codziennych zakupach dokonywanych także stacjonarnie. Umożliwiają one często skorzystanie nie tylko z dodatkowych rabatów, ale np. również z personalizowanej oferty sklepów tradycyjnych, itp. Najprościej mówiąc, po przeanalizowaniu kilku podstawowych informacji, które podajemy, system „uczy się” naszych preferencji i zachowań, a następnie proponuje produkty, które mogą nam się podobać, nierzadko w promocyjnych cenach. Jeżeli sam mechanizm działa i naprawdę „słucha” konsumenta, dana marka zyskuje lojalnego klienta.  Można uznać więc, że dla firm z sektora retail posiadanie własnej aplikacji jest właściwie już koniecznością, bo jeżeli nie stawiają na takie rozwiązania, wiele tracą – komentuje Krzysztof Grabowski, co-founder ATS Technology.  

Potrzebę wykorzystania „smart-rozwiązań” przez firmy z sektora retail zauważa również Michał Pietruszka, Head of Mobile Product, Mobiem Polska:  – Pandemia przyspieszyła cyfrowy wyścig firm i sklepów, których do tej pory nie mogliśmy znaleźć online. Obecnie wielu sprzedawców detalicznych postanowiło wejść do świata aplikacji zakupowych, wprowadzić intuicyjne przeglądanie na urządzeniach mobilnych swojej strony, czy uprościć opcje płatności. Już 35% kupujących sprawdza produkty, którymi są zainteresowani w social mediach. Co więcej z raportu AdColony wynika, że konsumenci używają swoich smartfonów do wyszukania recenzji o rzeczach, które chcą kupić, a także robią zdjęcia produktom, następnie czytając na swoich urządzeniach informacje o nich. 

Jednak smartfony to nie wszystko. Podczas robienia zakupów coraz częściej mamy do czynienia także z innymi „smart-rozwiązaniami”. Chodzi np. o kioski samoobsługowe czy interaktywne mapy 3D galerii handlowych umożliwiające szybkie sprawdzenie planu centrum. Wielkie centra zakupowo-rozrywkowe dodatkowo oferują aplikacje, dzięki którym możemy np. dowiedzieć się o obowiązujących promocjach w poszczególnych sklepach. To wszystko ma za zadanie spełniać oczekiwania i potrzeby współczesnego konsumenta.

Nowy typ klienta – o kogo chodzi?

Jak zauważa Andrzej Wojciechowicz, co-founder ATS Technology, konsument 10 lat temu, a obecnie, to zupełnie dwie inne osoby, z odmiennymi potrzebami i kompetencjami! – Ostatnie lata cyfryzacji pozwoliły na wykształcenie się nowego typu klienta, dla którego ważna przede wszystkim jest wygoda i szybkość zakupów związana z dostępnością rozwiązań „pod ręką”.

Jednym z takich przykładów nowoczesnych, dopasowanych do potrzeb rynku rozwiązań, są sklepy bezobsługowe, które umożliwiają zakup produktów 24h na dobę, 7 dni w tygodniu. Do tej pory na polskim rynku kilka firm próbowało wprowadzić ten model sprzedaży, jednak bez większego i długofalowego sukcesu. Jak wskazuje Krzysztof Grabowski, powodem takiej sytuacji było oparcie koncepcji sprzedaży w sklepach bezobsługowych na technologiach, które były za drogie w utrzymaniu, ale przede wszystkim były niedostosowane do aktualnego poziomu digitalizacji społeczeństwa.

 – Jesteśmy przekonani, że nasz projekt nie powtórzy błędów poprzedników. Technologie, które zastosowaliśmy w naszym modelu sprzedaży – Ultra Convenience, są proste w obsłudze i zrozumiałe dla konsumenta, a na tym zależało nam najbardziej. Praktycznie każdy z nas ma smartfona, więc to na nim w dużej mierze będzie opierał się cały proces sprzedaży – uzupełnia Krzysztof Grabowski, co-founder ATS Technology. 

Korona-rzeczywistość także ma wpływ na to, jak kupujemy. Dwuletnie funkcjonowanie w pandemii sprawiło, że możliwość robienia zakupów bez udziału dodatkowych kupujących, ale także i sprzedawcy, stała się dla nas ważna i zabiegamy o nią. Współczesny konsument to konsument samodzielny, ceniący sobie intymność zakupów, na które rusza nie zapominając o smartfonie? Wydaje się, że to właściwa charakterystyka.

Czy zakupy online wyprze handel tradycyjny?   

W związku z dynamicznie zwiększającą się liczbą użytkowników Internetu w naszym kraju (w styczniu było ich blisko 32 mln, czyli prawie o 4.5% więcej niż rok wcześniej[9]), a także coraz większym zainteresowaniem zakupami online, oczywistym staje się pytanie o to, czy doczekamy dnia, w którym to całość sprzedaży będzie dokonywana tylko w kanale online? Jak pokazują dane GUS-u, już w 2020 r. blisko 61% Polaków w wieku 16–74 lata dokonywało zakupów przez Internet. W latach 2016-2020 ich odsetek wzrósł o 19 p.p. Jednak eksperci z branży retail sceptycznie spoglądają na scenariusz, według którego całość sprzedaży przeniesie się do sieci: – Bardzo wątpliwy jest rozwój takiej sytuacji, z kilku względów. Jednym z nich jest chociażby podejście samych konsumentów do zakupów. Wielu z nas traktuje tę czynność jako „rytuał” mający za zadanie odprężyć i być okazją do spędzenia wspólnego czasu z najbliższymi. Poza tym, istnieje gama produktów, które po prostu wolimy kupować „na żywo”, jest to m.in. jedzenie czy dobra luksusowe. Zamawiając dostawę zakupów przez Internet, nigdy nie możemy być pewni, jakiej jakości produkty i ich ewentualne zamienniki do naszego koszyka spakuje shopper – wyjaśnia Andrzej Wojciechowicz, co-founder ATS Technology.

Czas realizacji zamówienia – zakupów zrobionych w sieci – także ma znaczenie. Wybierając przesyłkę standardową musimy zazwyczaj czekać ok. 2 dni roboczych na dostawę (w święta ten czas może zdecydowanie się wydłużyć). A co w przypadku, gdy potrzebujemy pilnie danej rzeczy? Wtedy zostaje samodzielne udanie się do galerii. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku małych zakupów spożywczych. Prawdopodobnie każdemu z nas choć raz w życiu zdarzyło się wrócić z supermarketu i zapomnieć czegoś kupić. Wtedy nie czekamy na dostawę shoppera, (bo ta potrwałaby co najmniej kilka godzin i koszt byłby zbyt wysoki w stosunku do wartości zamówienia), ale udajemy się do sklepu, który jest najbliżej. – Takim punktem mogą być właśnie mobilne pawilony sprzedażowe, ulokowane na osiedlach. Ponadto dzięki pełnej automatyzacji i wdrożonej technologii, mogą być otwarte nawet w niedziele oraz święta i oferować zakupy bez udziału sprzedawcy. Wydaje się więc, że połączenie tradycyjnej formy zakupów z odpowiednimi rozwiązaniami technologicznymi jest odpowiedzią na potrzeby współczesnego konsumenta i wyzwania, przed którymi stoi branża retail – komentuje Krzysztof Grabowski, co-founder ATS Technology.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum