Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Hebe ma otwarte sklepy, ale i tak redukuje zespół i płace w centrali

Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja, spółka która prowadzi sieć drogerii Hebe zwolnieni ok. 20 proc. załogi w biurze głównym oraz zredukuje pensje o 20 proc. pracownikom centrali, którzy utrzymają zatrudnienie. Zmiany te mają obowiązywać do 31 grudnia, ale nie obejmą kadry zarządzającej, czyli dyrektorów i menadżerów - dowiedział się portal dlahandlu.pl. Firma uzasadnia podjęte decyzje spadkiem liczby klientów i znaczącym spadkiem obrotów w sklepach.
Reklama

Hebe jako drogerie są jednymi z nielicznych sklepów, które mogą prowadzić działalność zarówno przy ulicach jak i w centrach handlowych przez cały okres zamknięcia gospodarki, jako placówki zapewniające niezbędne produkty higieniczne.

- Rozumiemy, że są to trudne i wymagające czasy, ale patrząc jak z wielkim wysiłkiem wiele mniejszych firm, które na czas pandemii zostało całkowicie zamkniętych, walczy o to, aby utrzymać zespół i nikogo nie zwalniać – jesteśmy zbulwersowani i rozczarowani działaniami naszej firmy - piszą pracownicy w liście do redakcji dlahandlu.pl

Gdy z jednej strony widzimy restauratorów, właścicieli małych sklepów, czy salonów fryzjerskich, którzy wychodzą z nowymi inicjatywami, aby ochronić ludzi – a z drugiej strony widzimy firmę z wielomilionowym kapitałem i rekordowymi obrotami do połowy marca, która po 4 tygodniach spadku – zwalnia ludzi, jesteśmy przerażeni jak niewiele dla naszej firmy znaczy człowiek - dodają.

W komentarzu spółki do tej sytuacji czytamy:

- Obecna sytuacja, związana z zagrożeniem epidemiologicznym, wywarła duży wpływ na gospodarkę, w tym na rynek usług i handel. Liczba klientów odwiedzających drogerie Hebe znacznie zmniejszyła się, powodując tym samym znaczący spadek obrotów w naszych sklepach.

W tym trudnym czasie robimy wszystko, aby obecna sytuacja ekonomiczna w jak najmniejszym stopniu wpłynęła na sieć i jej pracowników. Przede wszystkim utrzymujemy dotychczasowy poziom zatrudnienia w sklepach i w centrum dystrybucyjnym. Jedynie w wybranych działach Biura Głównego wprowadzone zostały zmiany, w wyniku których części pracowników zmniejszono wymiar czasu pracy. Umowy o pracę nie zostały przedłużone lub zostały wypowiedziane tylko w kilkunastu przypadkach, co stanowi mniej, niż 0,5% zatrudnionych osób. Podjęte działania mają na celu ochronę i utrzymanie maksymalnej ilości miejsc pracy w Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja - informuje firma.

W centrali sieci Hebe (Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja) pracuje ponad sto osób. Właścicielem marki jest koncern Jeronimo Martins do którego należy także sieć Biedronka.

Rok 2019 sieć Hebe zamknęła posiadając łącznie 273 sklepy (w tym 245 drogerii i 28 samodzielnych aptek). W ciągu roku wzbogaciła się o 46 nowych lokalizacji, a ważnym momentem było uruchomienie w lipcu 2019 r. platformy e-commerce www.hebe.pl.

Zgodnie z wcześniejszymi planami sprzed epidemii w 2020 roku sieć drogerii miała osiągnąć rentowność i uruchomić 50 sklepów, a także zainicjować działalność w Czechach i na Słowacji.

W 2019 roku sprzedaż Hebe odpowiadała na 1,4 proc. z całej sprzedaży wygenerowanej przez Grupę (18,6 mld euro). Sieć drogerii Hebe zwiększyła sprzedaż o 25,9 % do 259 mln euro. W ujęciu LfL sprzedaż wzrosła o 7,4 proc.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (7)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum