Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Reklama

Ugoda albo zwolnienie w sporze o nadgodziny

Zwolnienia to kara za to, że poskarżyłyśmy się Państwowej Inspekcji Pracy na pracę w sobotę i niedzielę bez dodatkowego wynagrodzenia - uważa kilka pracownic PSS Społem. - Sklep jest nierentowny i akurat padło na te panie - odpiera zarzuty prezes Cezary Rolnik - podała Gazeta Wyborcza.
Reklama
- Przez 12 lat pracowałyśmy w najlepszym sklepie PSS w Radomiu. I za soboty i niedziele nie dostawałyśmy dodatkowego wynagrodzenia. Każdej z nas tylko przez trzy ostatnie lata uzbierało się około tysiąca godzin nadliczbowych. Wszystkie dwanaście, z wyjątkiem kierowniczki, napisałyśmy skargi do Państwowej Inspekcji Pracy. Była kontrola i po niej nakazano nam wypłacić pieniądze - opowiadają pracownice.

Twierdzą, że zaraz po kontroli zrobiono remanent i rozrzucono je do innych sklepów. W starym zostały tylko cztery. I kierowniczka, którą zdegradowano do stanowiska zastępcy. Teraz szefuje w innym sklepie. - Prezes obiecywał nam zaraz po kontroli, że pójdziemy wszystkie do jednego sklepu, przy Katowickiej. Ale jak go otworzyli po remoncie, przyjęli tylko sześć. Jedna z nas pracuje w różnych sklepach na zastępstwo - mówią kobiety.

W końcu lutego dwie panie z SAM-u przy Katowickiej i ta pracująca na zastępstwo dostały wypowiedzenia. - Uważamy, że to zemsta za naszą skargę do PIP-u. Bo w styczniu przyjęto jedną, nową osobę. A my przepracowałyśmy po 30 lat - słyszymy. Pracownice dodają, że już się mówi, że SAM kupi deweloper, który go zburzy i postawi na jego miejscu blok. - Wtedy pracę stracą i pozostałe - skarżą się kobiety.

- Te panie miały rzeczywiście nadgodziny, ale nie powiedziały o nich przez trzy lata. Może było im to na rękę, bo w tym sklepie się najlepiej zarabia. Gdyby zatrudniono dodatkową osobę, godzin nadliczbowych by nie było, ale i straciłyby na podziale marży, bo około 50 proc. marży przeznacza się na wypłaty dla pracowników - uważa prezes PSS Cezary Rolnik. Zaznacza, że pracownice poskarżyły się dopiero w kwietniu ub. roku do prezesa, który jest już na emeryturze. Rolnik jako nowy prezes chciał się z nimi dogadać. - Wypłaciliśmy im nadgodziny jak leci, za co drugą sobotę w ciągu trzech lat. Nie sprawdzałem czy były wtedy w pracy czy nie. Dla PSS to była naprawdę duża kwota. Ale chciałem przerwać temat, a tu mamy kolejną sprawę - o odsetki. A i do "Gazety" panie poszły - mówi prezes.

Zapewnia, że wypowiedzenia nie mają nic wspólnego ze skargą do PIP-u. - W sklepie przy Katowickiej jest mała rentowność, trzeba było go zmniejszyć, a więc i zejść z zatrudnieniem. Padło akurat na te panie. Odchodzą z winy zakładu pracy, dostają 6-miesięczne pobory - podkreśla prezes. Przyznaje, że zatrudniono w styczniu nową osobę i teraz przedłużono jej umowę na czas nieokreślony. - Ona jest dobrym pracownikiem, zresztą kierownik sklepu decyduje o zatrudnianiu - argumentuje Rolnik. Potwierdza, że trwają rozmowy na temat zakupu sklepu. Firma holenderska chce postawić w jego miejscu blok, a na parterze sklep ma mieć PSS.

W sądzie pracy trwa proces o odsetki za niewypłacone nadgodziny. Są trzy sprawy, bo sąd rozpatruje osobno po cztery pozwy. Po rozprawie w miniony poniedziałek prezes Rolnik poinformował nas, że z jedną grupą pań się dogadał: - Wypłacimy wszystkie odsetki. Mam nadzieję, że pozostałe panie też pójdą na ugodę - powiedział.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.